Michał Wiśniewski płaci teraz 11 tysięcy złotych miesięcznie na synów. To nie jest kwota ostateczna - finalna rozprawa jeszcze przed nimi.

Michał Wiśniewski płaci teraz 11 tysięcy złotych miesięcznie na synów. To nie jest kwota ostateczna - finalna rozprawa jeszcze przed nimi.

Intercyzy nie było, ale majątek i tak oddzielony

Rozdzielność majątkowa Michała i Poli Wiśniewskich oznacza, że każde z nich zachowuje to, co zarobiło w trakcie małżeństwa - bez dzielenia się z drugą stroną. Redakcja Pudelka nieoficjalnie ustaliła, że para nie podpisała klasycznej intercyzy, lecz rozdzielność majątkową wprowadzono inną drogą. Potwierdzają to dane z Centralnej Ewidencji i Informacji o Działalności Gospodarczej - przy reaktywowanej pod koniec ubiegłego roku firmie Poli widnieje informacja o braku wspólnoty majątkowej z mężem.

W praktyce oznacza to jedno: nie będzie sądowej bitwy o wspólny majątek. Tej najbardziej wyczerpującej części każdego rozwodu Wiśniewscy podobno unikną całkowicie.

Alimenty - jedyna sporna kwestia

Pierwsza rozprawa dotyczyła opieki nad pięcioletnim Falco Amadeusem i trzyletnim Noëlem Cloé oraz alimentów. Według Michała Wiśniewskiego Pola miała początkowo domagać się 33 tysięcy złotych miesięcznie - ostatecznie sąd tymczasowo ustalił kwotę na poziomie jednej trzeciej tej sumy, czyli właśnie 11 tysięcy złotych.

To jednak nie koniec. Ostateczna wysokość alimentów zapadnie dopiero podczas rozprawy rozwodowej - tej samej, na której sąd orzeknie rozwiązanie małżeństwa. Wtedy poznamy pełny obraz finansowych ustaleń między stronami.

Przypomnijmy: Pola Wiśniewska - według doniesień - o powrocie Michała do jego drugiej żony Mandaryny miała dowiedzieć się ponad pół roku temu. Od tamtej pory oboje pojawiają się już wyłącznie na sali sądowej.

Jak skończy się ta sprawa? Śledzimy i damy znać pierwsi.

Pola i Michał Wiśniewscy
© Pudelek Exclusive
Michał Wiśniewski i Pola Wiśniewska
© Pudelek Exclusive
Pola Wiśniewska i Michał Wiśniewski
© AKPA
Pola Wiśniewska
© Instagram
Michał Wiśniewski
© KAPiF