Julia Wieniawa ma pecha do mężczyzn, którzy wyjeżdżają. Najpierw Nikodem Rozbicki - do Hollywood, teraz belgijski piłkarz - podobno do Szwecji.

Julia Wieniawa ma pecha do mężczyzn, którzy wyjeżdżają. Najpierw Nikodem Rozbicki - do Hollywood, teraz belgijski piłkarz - podobno do Szwecji.

Wiosenny flirt na chodnikach Warszawy

Wczesną wiosną paparazzi przyłapali Wieniawę na spacerze po Warszawie w objęciach Hervéy'a Matthysa - zawodnika Motoru Lublin belgijskiego pochodzenia. Żadne z nich nie powiedziało ani słowa o tym, co ich łączy. Fani spekulowali, media rozgrzały się do czerwoności. A potem - cisza.

Teraz okazuje się, że Matthys rozwiązał umowę z Motorem Lublin za porozumieniem stron. Według sport.fakt.pl piłkarz prowadzi rozmowy ze szwedzkim klubem AIK Solna. Jeśli do transferu dojdzie - a wszystko na to wskazuje - historia z Wieniawą skończy się zanim oficjalnie się zaczęła.

Kronika nieoficjalnych romansów Julii Wieniawy

Aktorka sama przyznaje, że oficjalnie była w dwóch związkach: z Antkiem Królikowskim i z Nikodemem Rozbickim. Ten drugi rozpadł się przez odległość - Rozbicki wyjechał szlifować aktorski warsztat do Stanów, próba związku na odległość nie przetrwała próby czasu.

Poza tym media przypisywały jej romanse z Baronem z Afromental, Maciejem Musiałowskim, Maciejem Musiałem i Maciejem Zakościelnym. Wieniawa sama ucięła temat spekulacji wokół Barona w rozmowie z Żurnalistą: "Zupełnie to nie miało sensu i wydaje mi się, że media mnie w to wmanewrowały. To w ogóle spoko gość, lubię go bardzo i mamy normalny kontakt".

O swoim życiu uczuciowym mówiła też szczerze w TVN-ie: "Ja bardzo dojrzałam. Wiele różnych wzlotów i wypadków przeżyłam. Jestem sama, niestety. Ale szukam tej miłości i mam dużo nadziei".

Szczera, sympatyczna, singielka z wyboru czy z pecha? Fani mają swoje zdanie - i chętnie je wyrażają w komentarzach. Co myślisz - czy Wieniawa w końcu trafi na kogoś, kto zostanie?