Właśnie teraz na Polsacie

Nie ma chórków, nie ma "specjalnych gości", nie ma duetu z kolegą z wytwórni. Na scenę Areny Toruń każdy artysta wchodzi z mamą - i właśnie tak Polsat zaczyna koncert "Nie ma jak u mamy".

Wieczór otwierają Gromee i Wac Toja tytułowym utworem "Nie ma jak u mamy". Prowadzenie objął Tomasz Wolny - razem ze swoją mamą Danutą. Pomysł tak słodki, że aż zaczyna boleć szczęka, ale na razie kupujemy.

Kto występuje

Polsat zebrał mocny lineup: Doda, Viki Gabor z mamą Eweliną, Anna Wyszkoni z mamą Urszulą, Halina Mlynkova z mamą Anną, Michał Wiśniewski z mamą Grażyną, Piotr Kupicha, Rafał Brzozowski z mamą Grażyną, bracia Pectus z mamą Bogumiłą i Alicja Szemplińska z mamą Izabelą. Artystom towarzyszy orkiestra Grzegorza Urbana.

W repertuarze poszły już Adele, Lady Pank w nowych aranżacjach i klasyk Ich Troje. Wiśniewski jak co roku wyciąga "A wszystko to, bo Ciebie kocham", Viki Gabor mierzy się ze "Skyfall" Adele, a Doda ma w secie "Cudownych rodziców mam" i "Pamiętnik".

Dlaczego to ważne dla stacji

Koncert wcześniej leciał na TV 4, ale Polsat tym razem przeniósł go na główną antenę. To czytelny sygnał, że stacja gra grubo o family time w sezonie maturalnym i przed wakacjami. Slot 20:35 to twarda walka z TVN i TVP, a Dzień Matki to gwarantowany skok oglądalności.

Darmowe bilety na transmisję schodziły w Toruniu w kolejce wartej kilku godzin oczekiwania, co stacji nie zaszkodzi w PR-owej narracji o "powrocie wielkiej rozrywki na żywo".

Czego pilnujemy

Pilnujemy momentów z mamami na scenie - to materiał na osobne newsy. Pilnujemy też kreacji Dody, bo to jej pierwsze duże TV po aferze z Edwardem Miszczakiem o brak na Polsat Hit Festiwalu. Więcej w naszych kolejnych tekstach.