Dwie godziny bez ruchu, kilka warstw gipsu i gotowe - Wersow ma teraz wazon w kształcie własnego brzucha. Pamiątka jak mało która.
Dwie godziny bez ruchu, kilka warstw gipsu i gotowe - Wersow ma teraz wazon w kształcie własnego brzucha. Pamiątka jak mało która.
Influencerka, która lada moment urodzi drugie dziecko, postanowiła uwiecznić ostatnie tygodnie ciąży w sposób, na który nie każda mama by wpadła. Zamiast kolejnej sesji zdjęciowej w bikini - odlew gipsowy brzucha, przerobiony potem na wazon. Konkretny, trójwymiarowy, stojący na półce.
Dwie godziny nieruchomo - i było warto
Wersow pokazała na Instagramie cały proces: nakładanie kolejnych warstw gipsu na brzuch, czekanie, aż stwardnieje, i wreszcie gotowy efekt. Przyznała, że przez dwie godziny musiała siedzieć bez ruchu - co przy zaawansowanej ciąży brzmi jak niezły wyczyn. Przy nagraniu towarzyszyli jej Friz i trzyletnia Maja.
"Nasza rodzinna pamiątka. Teraz ten wyjątkowy wazon będzie przypominał nam o tym pięknym czasie oczekiwania. Urocze i bezcenne" - napisała na Instagramie.
Wazon ma wypukłość oddającą rzeczywisty rozmiar brzucha na finiszu ciąży. Proces - jak zaznaczają specjaliści od odlewów ciążowych - jest bezpieczny dla skóry i coraz popularniejszy wśród influencerek.
Rodzinka Wersow i Friza rośnie w siłę
Wersow i Friz od miesięcy budują narrację świadomego rodzicielstwa - z rozmachem, ale i z czułością. Urodziny Mai zorganizowali w księżniczkowym stylu, a sama trzylatka zdążyła już wejść na scenę Festiwalu Ekipy przy skandowaniu tłumu. Teraz rodzinkę wkrótce powiększy braciszek.
Wazon z brzucha mamy trafi pewnie w widoczne miejsce w ich domu. Pytanie, czy Maja będzie nim zachwycona za kilkanaście lat - czy raczej spłonie ze wstydu na widok gości. Znacie to.
A wy - zrobilibyście coś podobnego? Dajcie znać w komentarzach.
