Ręka jej opadła bez ostrzeżenia. Lekarze przez dwa tygodnie nie wiedzieli, o co chodzi. Kiedy w końcu padło słowo 'stwardnienie rozsiane', Małgorzata Werner miała poczucie, że jej świat się wali.
Małgorzata Werner przez lata była jedną z tych twarzy, które wszyscy znali, ale mało kto umiał powiedzieć, co u niej słychać. Blond włosy, odważny styl, przydomek 'polskiej Pameli Anderson' - a potem cisza. Zniknęła z mediów w 2002 roku i przez dwie dekady nikt nie wiedział, gdzie przepadła.
Kariera, która rozkwitła w latach 90.
Werner zaczynała od modelingu, szybko trafiła na okładki i do telewizji. Widzowie zapamiętali ją przede wszystkim jako prowadzącą kultowego 'Disco Relax' - program prowadziła w latach 1998-2001 i zdobyła wtedy prawdziwą rzeszę fanów. Pojawiała się też na ekranie - epizodycznie, ale w rozpoznawalnych produkcjach: '13. posterunek', 'Świat według Kiepskich', 'Dzień świra'. Uroda pracowała na nią skuteczniej niż scenariusz.
Potem nastąpiło nagłe wyciszenie. Żadnych wywiadów, żadnych premier, żadnych czerwonych dywanów. Przez ponad dwadzieścia lat Werner żyła zupełnie poza radarem show-biznesu.
Diagnoza, która wszystko wyjaśniła
Krótko po pięćdziesiątych urodzinach Małgorzata Werner usłyszała diagnozę stwardnienia rozsianego. Choroba nieuleczalna, postępująca - i przez długi czas zupełnie nieoczekiwana. W 2023 roku gwiazda zdecydowała się po raz pierwszy opowiedzieć o tym publicznie, w rozmowie z portalem Plotek.
"Siedzę sobie w domu i nagle mi ręka opadła, lewa. Totalny bezwład. Pojechałam do szpitala i okazało się, że mam stwardnienie rozsiane. Wszystko się nagle przez chwilę zawaliło" - mówiła Werner w wywiadzie dla Plotka.
Diagnoza nie przyszła łatwo. Lekarze przez dwa tygodnie prowadzili kolejne badania - rezonans, tomografia, szpik kostny - wszystkie wyniki w normie. Dopiero upór jednej lekarki sprawił, że w końcu trafiono na właściwą odpowiedź. "Pani doktor tak się uparła, żeby zdiagnozować, o co chodzi" - wspominała Werner. Bez tej determinacji mogłaby wrócić do domu bez żadnej diagnozy.
Dziś Werner ma 54 lata. Świata show-biznesu nadal unika, ale znikąd nie zniknęła - jest aktywna w mediach społecznościowych, gdzie od czasu do czasu pokazuje, jak wygląda jej życie po latach. Fani, którzy pamiętają ją z 'Disco Relax', nie kryją wzruszenia.
Jak sobie radzi z chorobą na co dzień? To pytanie, na które Werner na razie nie odpowiedziała publicznie. Może jeszcze odpowie.









