Jedno nagranie, trzy słowa i pół polskiego internetu spekuluje. Natasza Urbańska pojawiła się na Instagramie akurat wtedy, gdy fotel jurorki 'Mam talent' po Julii Wieniawie stoi pusty.
Natasza Urbańska wrzuciła post i poszła spać. Internet nie zasnął do rana.
Na nagraniu opublikowanym późnym wieczorem tancerka i aktorka wygina się, staje na głowie i robi z nogami rzeczy, których większość z nas nie powtórzy nawet w snach. Pod filmem jedno pytanie: "Mam talent?" Tyle. Żadnego wyjaśnienia, żadnego kontekstu.
Dlaczego akurat TERAZ?
Fani od razu złożyli dwa i dwa. Kilka dni wcześniej Julia Wieniawa potwierdziła, że kończy przygodę z "Mam talent" w TVN. Informatorzy portali twierdzą, że podkupiła ją konkurencja - sama Wieniawa plotek o przejściu do innej stacji nie skomentowała, przyznała jedynie, że to koniec.
Urban´ska i "Mam talent" - to połączenie fani rozważają od dawna. Nie bez powodu. Artystka latami funkcjonuje w show-biznesie z etykietką "najbardziej niedocenionej" - świetna, perfekcyjna, a jednak bez wygranej. Dopiero w "Mask Singer" na TVN, gdzie przez większość show nikt nie wiedział, kto śpiewa, zdobyła główną nagrodę. Bez twarzy wygrała. Z twarzą - nie mogła.
Potem poszła jurować do "The Voice" w TVP. Teraz TVN znów ma wolne miejsce przy stole.
Komentarze mówią wszystko
Pod postem Urbańskiej zawrzało natychmiast. Fani nie owijali w bawełnę:
"Nowa jurorka Mam talent!?"
"Ktoś tu chyba ma chrapkę na fotel po Wieniawie"
"Najbardziej niedoceniona artystka w Polsce. Super pani Nataszo"
"Czyżby nowa osoba na fotelu?"
Sama Urbańska nie odpowiedziała ani na jeden komentarz. Co oczywiście tylko dolało oliwy do ognia.
Czy to oficjalny casting na Instagramie? Czy zwykły post ze złym timingiem? TVN na razie milczy. Urbańska też. Fani już jednak podjęli decyzję - i szczerze, trudno im się dziwić.
Co myślicie - Natasza Urbańska jako jurorka "Mam talent" to dobry pomysł? Dajcie znać w komentarzach.



