Donald Trump nie krył dumy. Podczas przemówienia do Polonii przywołał Karola Nawrockiego i stwierdził wprost - to jego poparcie sprawiło, że polski prezydent wygrał. Słowa amerykańskiego polityka szybko obiegły polskie media.
Trump przyznaje sobie zasługę w zwycięstwie Nawrockiego
Donald Trump publicznie podziękował Karolowi Nawrockiemu, określając go mianem "wielkiego wojownika, silnego człowieka, zwycięzcy i mistrza". Według materiału opublikowanego na profilu Dominiki Chorosińskiej, były prezydent USA stwierdził wprost: "Poparłem go i wygrał". To nie wszystko - Trump dodał, że zwycięstwo polskiego przywódcy to "największe polityczne wydarzenie w Europie od 50 lat" i "cieszę się, że mogłem być tego częścią".
Wystąpienie miało miejsce podczas wizyt Pary Prezydenckiej w Stanach Zjednoczonych. Karol Nawrocki uczestniczył w debacie generalnej 81. sesji Zgromadzenia Ogólnego ONZ, a jego żona Marta realizowała własny harmonogram, m.in. spotykając się z Melanią Trump na międzynarodowym szczycie "Fostering the Future Together" w Nowym Jorku.
Dar od Polaków dla Ameryki
W trakcie przemówienia Trump podziękował również Nawrockiemu za "piękną tablicę od Polaków na 250-lecie niepodległości USA". Według jego słów, pamiątka trafi do powstającego Łuku Triumfalnego w Stanach Zjednoczonych.
Relacja między Trumpem a Nawrockim była wielokrotnie komentowana w polskich mediach. Poparcie byłego prezydenta USA dla kandydatury Nawrockiego w kampanii przedwyborczej szczególnie podkreślano w kręgach jego bliskich współpracowników.
Wizyta pary prezydenckiej w USA obejmowała również udział w uroczystej mszy świętej oraz złożenie wieńca w strefie zero w hołdzie ofiarom zamachów terrorystycznych z 25 lat temu.
Slowa Trumpa szybko obiegły polskie media społecznościowe, generując dyskusje na temat wpływu międzynarodowych poparć na przebieg krajowych kampanii wyborczych.








