Grażyna Torbicka od lat jest symbolem elegancji i klasy. We wtorek w Warszawie sama sobie zrobiła psikusa. Przezroczysta spódnica na otwarciu butiku Max Mara - to była decyzja, którą ekspertka modowa nazwała ruiną wizerunku.
# Torbicka zawiodła eksperkę mody. Dekady budowania wizerunku poszły na marne
Grażyna Torbicka od dekad funkcjonuje w świadomości widzów jako kobieta, która nie popełnia modowych błędów. Elegancja, klasa, wyrafinowany umiar - to jej znaki rozpoznawcze. We wtorek, 6 października, na otwarciu butiku Max Mara w Warszawie gwiazda postanowiła zmienić tę regułę.
Stylistka Ewa Rubasińska-Ianiro nie mogła uwierzyć, że Torbicka założyła odważną, prześwitującą spódnicę. "Grażyna Torbicka od lat funkcjonuje w świadomości widzów jako synonim elegancji, klasy i pewnego rodzaju wyrafinowanego umiaru. I właśnie dlatego prześwity są tutaj bardziej ryzykowne niż w przypadku anonimowej influencerki czy młodej celebrytki" - przyznała ekspertka w rozmowie z Plotkiem.
Transparentność zamiast elegancji
Rubasińska-Ianiro wyjaśniła, dlaczego stylizacja Torbickiej była takim rozczarowaniem. Gwiazda miała tunikową górę i transparentny dół - kombinacja, która utworzyła dysproporcję zamiast harmonii. "Tutaj przezroczysta część spódnicy zaczyna przejmować uwagę nad całą sylwetką. Zamiast eksponować elegancję Torbickiej, eksponuje sam fakt odsłonięcia ciała" - punktowała zszokowana stylistka.
Ekspertka nie mogła uwierzyć, że gwiazda tego formatu dała się złapać na "taki tani efekt". Transparentność, która mogła być świadomym środkiem stylistycznym, wypadła jak przypadkowy efekt. "To mogłoby być bardzo dobre zestawienie, gdyby transparentność była elementem podporządkowanym konstrukcji. Tutaj chwilami wygląda raczej jak efekt niż świadomy środek stylistyczny" - oceniła Rubasińska-Ianiro.
Nawet Woźniak-Starak wypadła lepiej
Na tej samej imprezie pojawiła się Agnieszka Woźniak-Starak w obszernym, czarnym kombinezonie. Paradoksalnie - zdaniem eksperty - wypadła lepiej niż Torbicka. "Dwie czarne stylizacje, dwa różne problemy z komunikacją wizerunkową. I paradoksalnie ta, która wygląda jak elegancki worek na śmieci, wypada dla mnie odrobinę lepiej. Dlaczego? Bo przynajmniej konsekwentnie gra formą oversize i minimalizmem" - gorzko podsumowała stylistka.
Na otwarciu butiku Max Mara gościły też Małgorzata Kożuchowska, Małgorzata Rozenek, Lara Gessler i Sandra Drzymalska. Ale to właśnie stylizacja Torbickiej stała się głównym tematem rozmów.
Czy to oznacza, że nawet ikony mody czasem się potykają? Okazuje się, że tak.


