Tomasz Wygoda pracuje non-stop. Cztery projekty jednocześnie, próby, jury w najgłośniejszym tanecznym show - ale co robi, gdy kamera się wyłączy? Reporterka 'halo tu polsat' towarzyszyła mu przez wrocławski dzień i okazało się, że juror 'Tańca z gwiazdami' jest... całkiem normalnym facetem.

# Wygoda bez grymasu

W niedzielnym wydaniu 'halo tu polsat' Polsat pokazał Tomasza Wygodę takim, jakim nikt go wcześniej nie widział. Nie w roli surowego jurora w czarnym ubraniu, tylko w codzienności - ze sportową torbą, kawą w dłoni i refleksją o życiu poza sceną.

Reporterka Kamila Ryciak śledzić go musiała przez Wrocław, gdzie Wygoda spędza sporą część roku. Start był o poranku - próba w Operze Wrocławskiej. Tu juror przełącza się w tryb pracy, a jego rola to coś więcej niż "układanie kroków". Mówi wprost: komponuję ruch z muzyką, dramaturgią, intencjami postaci. Cały zespół obserwuję z zewnątrz.

"Doświadczenie choreografa i reżysera nauczyło mnie patrzeć na scenę niejako z boku - dostrzegać, gdzie ustawić wykonawców, kiedy zmienić kierunek, jak 'ponapinać sytuację', by wszystko działało zgodnie z jedną myślą" - wyznał Wygoda w programie.

Co robi, gdy nikt nie patrzy?

Ale między próbami? Tu Wygoda staje się człowiekiem, którego wszyscy znamy, ale niewielu widzi. Wybiera spacer po Wrocławiu, kawę na świeżym powietrzu, chwilę samotności. Gdy pracuje poza Warszawą, poznaje miasta - parki, muzea, zabytkowe kamienice. To jego sposób na reset.

Najciekawsze wyznanie: czasem po prostu śpi. Krótka drzemka przed następną próbą to dla niego luksus. Nie ma tu żadnego heroizmu, żadnego "ja pracuję 25 godzin na dobę". Wygoda przyznaje, że zmęczenie to realny problem i że najlepszym lekiem jest czasem... niewiele robić.

Cztery projekty naraz

Dziennik Wygody to nonstop. Równolegle zajmuje się czterema projektami - to nie jest przesada, to fakt. Jednak w materiale pokazał, że jego życie to nie tylko obowiązki. To też refleksja, obserwacja, świadomość tego, że ciało i umysł potrzebują odpoczynku.

Co na to fani? Wiele osób spodziewało się, że za kamerami Wygoda to zupełnie inna osoba - może bardziej tyrańską lub niedostępną. Materiał z 'halo tu polsat' pokazuje, że juror 'Tańca z gwiazdami' jest człowiekiem, który wie, kiedy pracować, a kiedy pozwolić sobie na chwilę przerwy. Czy to zmienia sposób, w jaki go postrzegacie?