Pola Wiśniewska zablokowała Dominikę Tajner tego samego dnia, gdy Michał Wiśniewski opublikował oświadczenie o rozstaniu. Czwarta żona wokalisty właśnie to ujawniła - i przy okazji nie zostawiła na Poli suchej nitki.
Przez całe małżeństwo z Michałem Wiśniewskim Pola otwarcie chwaliła się, że ma poprawny kontakt z jego poprzednią żoną - Dominiką Tajner. Koniec związku skasował tę relację błyskawicznie.
"To, że miałam z Dominiką Tajner kontakt, to trudno powiedzieć - my po prostu miałyśmy tę relację taką poprawną, ale do czasu" - przyznała gorzko Pola w rozmowie opublikowanej ostatnio w sieci.
Tajner: zostałam zablokowana w dniu oświadczenia
Dominika Tajner odpowiedziała na te słowa publicznie i od razu wbiła szpilę. Ujawniła, że nie oglądała live'a Poli, bo ta zdążyła ją zablokować jeszcze zanim Wiśniewska w ogóle zaczęła mówić.
"Nie oglądałam live'a Poli, bo zostałam przez nią zablokowana w dniu, w którym Michał dał oświadczenie dotyczące rozwodu" - powiedziała Tajner.
Czwarta żona wokalisty ma własną teorię, dlaczego Pola tak szybko nacisnęła blokadę. Tajner jest przyjaciółką Michała - i podobno wie o rozpadzie małżeństwa znacznie więcej, niż Pola by sobie życzyła.
"Mogę się tylko domyślać, że Pola wie, że ze względu na przyjaźń z Michałem mam wiedzę dotyczącą rozpadu ich małżeństwa, a co się z tym wiąże - może Poli jest po prostu głupio przede mną" - skomentowała Tajner.
"Michał będzie musiał się bronić. A wtedy zrobi się niefajnie"
Tajner nie zatrzymała się na wyjaśnieniach. Oceniła wprost, że publiczne rozliczanie Wiśniewskiego przez Polę skończy się źle - i to nie dla samego Michała.
"Uważam, że publiczne pranie brudów zrobi wiele złego i zaszkodzi najbardziej dzieciom. Zapoczątkowanie tego przez Polę jest dużym błędem w mojej ocenie, bo z całą pewnością doprowadzi do tego, że Michał będzie musiał się zacząć bronić przed tym. A wtedy zrobi się już bardzo niefajnie" - powiedziała Tajner.
Na koniec dorzuciła jeszcze radę dla rywalki: "Życzę Poli, żeby spojrzała na to mniej emocjonalnie i pomyślała bardziej o dzieciach. Trzymam kciuki, żeby sytuacja się wyciszyła i żeby to był jednak rozwód z klasą."
Klasa w tym rozwodzie to ostatnia rzecz, której się spodziewamy. A wy jak myślicie - Tajner mówi to z troski o dzieci, czy po prostu po stronie Michała stoi od początku? Dajcie znać w komentarzach.

