Wszyscy czekają na kolejny spór między Michałem Szpakiem a Kubą Badachem w The Voice. Tymczasem okazuje się, że całe te 'iskry' i kąśliwe docinki to zakamuflowana przyjaźń - i sami zainteresowani to właśnie zdradziają.

# Szpak i Badach bez maski. 'Iskry' w The Voice to ukryta sympatia

Michał Szpak już zapowiadał widzom, że będzie się działo. W rozmowie z Plejadą wokalista przyznał, że między nim a Kubą Badachem podczas nagrań nowego sezonu The Voice rzeczywiście dochodziło do momentów napięcia. "Były iskry. Czasami były, wydaje mi się, zbyt mocne" - wyjawił Szpak. Dodał jednak ważne zastrzeżenie: "Mam nadzieję, że zmontują to tak, że nie będzie aż tak hardkorowo, jak było na żywo. Ale też były momenty, które nas jednoczyły".

Jeszcze miesiąc wcześniej, w "Pytaniu na śniadanie", Szpak mówił o wspólpracy z Badachem w jeszcze mocniejszych słowach. "Skandal to dopiero będzie! Mam nadzieję, że będziemy siedzieć daleko od siebie, bo inaczej jesteś skończony!" - komentował na początku sierpnia. Słowa brzmiały jak zapowiedź totalne wojny na antenie.

Prawda jest zupełnie inna niż plotki

Okazuje się jednak, że wszystkie te kąśliwe docinki i словne przepychanki między jurorami to jedynie powierzchnia. Pod nią kryje się wzajemna sympatia i szacunek. Badach wcześniej mówił o Szpaku w wywiadzie dla wp.pl: "Z Michałem znamy się już od paru ładnych lat. Zagraliśmy razem kilka tras. Bardzo go cenię jako człowieka, ale głównie artystę, bo to jest po prostu fenomenalny wokalista. Facet, który ma wielki talent".

W rozmowie z Plejadą Badach poszedł jeszcze dalej. "Złośliwość jest umiejętnością i cechą ludzi inteligentnych. Uwielbiam ludzi złośliwych, Michał potrafi być złośliwy, ja również, więc oczywiście, że się sprzeczamy, ale to jest tak urocze, ja to uwielbiam" - przyznał szczerze.

Może to dla widzów niespodziewane, ale dla branży showbiznesu wcale nie. Czasami najlepszą przyjaźń buduje się właśnie na złośliwości, inteligentnych ripostach i wzajemnym szacunku dla talentu drugiej strony. W przypadku Szpaka i Badacha to dokładnie ten scenariusz - konflikt to tylko gra, a za nią stoi coś zupełnie innego.

Co dalej w The Voice?

Nowy sezon The Voice of Poland przyniósł też zmianę w składzie jury - miejsce Margaret zajęła Edyta Bartosiewicz. Czy będzie to miało wpływ na dynamikę między jurorami? Na razie wszystko wskazuje na to, że Szpak i Badach będą trzymać formę - czyli grzać publiczność swoimi słownymi potyczkami, które w rzeczywistości są wyrazem głębokich więzi zawodowych.