Za kulisami Eurowizji w Wiedniu Alicja Szemplińska tańczyła z tancerzami, żeby nie zwariować ze stresu. Teraz opowiedziała, jak wyglądały ostatnie minuty przed wyjściem na scenę oglądaną przez miliony.
Alicja Szemplińska wróciła do Polski z 12. miejscem, 150 punktami i głową pełną wspomnień. Eurowizja 2026 za nią - ale szczegóły wciąż wychodzą na jaw.
Taniec zamiast nerwów
Jak się nie rozsypać, gdy za chwilę wychodzisz przed kamery oglądane przez całą Europę? Szemplińska ma swój sposób - i jest zaskakująco prosty.
"Staram się wyciszyć zawsze przed występem. Wziąć kilka głębokich oddechów i przed Eurowizją starałam się wprowadzić w taki pozytywny nastrój - razem z moimi tancerzami tańczyliśmy, śmialiśmy się do siebie, tak żeby mieć jak najwięcej radości z całej tej przygody" - powiedziała w rozmowie z Kozaczkiem.
A co, gdyby na scenie przydarzyła się czkawka? "Wydaje mi się, że wszystko może się stać na scenie, więc jak już by mi się wydarzyła czkawka, to jakoś bym to przeżyła" - stwierdziła bez owijania w bawełnę.
133 punkty od jury, 17 od publiczności
Występ z "Pray" był jednym z bardziej dopracowanych numerów całego wieczoru - to przyznali nawet jurorzy, którzy dali jej łącznie 133 punkty. Publiczność była mniej hojna - zaledwie 17 punktów. Razem dało to 150 i 12. miejsce w finale. Zwyciężyła Bułgaria.
To nie pierwsza próba Szemplińskiej. Kilka lat temu miała reprezentować Polskę na Eurowizji, ale pandemia przekreśliła te plany. Tym razem się udało - i najwyraźniej warto było czekać.
Po powrocie do kraju powitały ją gratulacje. "Usłyszałam bardzo dużo słów pełnych szacunku i podziwu i to jest dla mnie bardzo wzruszające, bo wiem, że bardzo dużo osób nie wierzyło w ten utwór, a mój cały zespół oddał całe swoje serca i 100% wiary, że będzie dobrze. No i się udało" - mówiła Kozaczkowi.
Wczoraj pojawiła się na scenie w Toruniu podczas koncertu Polsatu z okazji Dnia Matki, u boku Michała Wiśniewskiego, Viki Gabor i Piotra Kupichy. Eurowizja za nią, ale uwaga na niej wciąż skupiona.
Czy 12. miejsce to sukces, którego Polska potrzebowała? Piszcie w komentarzach.









