Krzysztof Jackowski powiedział to w podcaście wprost: przepowiednia o zdradzie Nawrockiego już się spełniła. Tylko że - jak zaraz dodał - nie tak, jak wszyscy myśleli.

Jasnowidz z Człuchowa od miesięcy nie daje spokoju ani fanom, ani krytykom. Krzysztof Jackowski pojawił się w podcaście "Wojewódzki&Kędzierski" i wrócił do swojej słynnej wizji z 2025 roku - tej, w której podobno przepowiedział, że nowy prezydent "zdradzi Polaków".

Co Jackowski miał na myśli przez "zdradę"?

Jasnowidz tłumaczył w podcaście, że przepowiednia już się - jego zdaniem - zrealizowała, ale w sposób metaforyczny. Według Jackowskiego chodziło o medialną burzę wokół decyzji Nawrockiego dotyczącej pieniędzy z Unii Europejskiej, podobno na zbrojenia. "Prezydent zdradził Polaków" - tak brzmiały nagłówki. Jasnowidz uznał to za wypełnienie swojej wizji.

"Ja odczytuję przyszłościowo jakieś elementy. To nieważne jakie one mają znaczenie, ważne, że zaistniały" - mówił Jackowski w programie.

Wcześniej, w rozmowie z "Super Expressem", jasnowidz kreślił bardziej niepokojący obraz prezydentury Nawrockiego. Według niego Nawrocki miał realizować "wytyczne spoza Polski" i rządzić w cieniu globalnego konfliktu. "Trwa trzecia wojna światowa. Ona na razie rozgrywa się na Bliskim Wschodzie i na Ukrainie, ale nie jest wykluczone, że Polska w jakiś sposób zostanie wciągnięta" - przewidywał jasnowidz.

Fani wierzą, krytycy kręcą głową

Jackowski zaznaczył w podcaście, że jego wizje są z natury ogólne i nie należy ich traktować dosłownie. "Proszę posłuchać - to już się stało i to jest przenośnia" - tłumaczył, wyraźnie starając się uciąć spekulacje o bardziej dosłownym rozumieniu przepowiedni.

Fani jasnowidza przyjęli jego wyjaśnienia z mieszanymi uczuciami - część uznała, że Jackowski sprytnie się wymigał, inni bronią go w komentarzach, przekonani, że wizja rzeczywiście się sprawdziła.

Czy Jackowski faktycznie cokolwiek przewidział, czy po prostu po fakcie dopasował ogólną wizję do konkretnego wydarzenia? To pytanie, na które każdy musi odpowiedzieć sobie sam.

Krzysztof Jackowski/AKPA
© AKPA
Krzysztof Jackowski/AKPA
© AKPA
Krzysztof Jackowski/KAPiF
© KAPiF
Krzysztof Jackowski/KAPiF
© KAPiF
Krzysztof Jackowski/KAPiF
© KAPiF