Dorota Szelągowska i Joanna Koroniewska wydawały się idealne przyjaciółkami - razem kręciły filmiki, wspólnie jechały na wyjazdy. Dziś między nimi całkowita cisza. Koroniewska przyznała wprost: od wielu miesięcy nie mają kontaktu.

Nierozłączne przyjaciółki rozeszły się po cichu

Do niedawna Dorota Szelągowska i Joanna Koroniewska byli wzorem przyjaźni w polskim show-biznesie. Obie gwiazdy TVN chętnie pokazywały się razem w mediach społecznościowych - nagrywały wspólne filmiki, wspominały o sobie w postach. Nawet w "Dzień Dobry TVN" opowiadały o swojej relacji, podkreślając, że łączy je prawdziwa więź.

Wszystko wskazywało na to, że przyjaźń będzie trwać latami. Jednak w pewnym momencie zdjęcia ze wspólnych wyjazów zniknęły z ich profili. Wspomnienia o sobie umarły. Fani szybko zauważyli zmianę i zaczęli pytać, co się stało.

Joanna Koroniewska nie ukrywała już sprawy. Zapytana przez obserwatorów o Szelągowską, odpowiedziała szczerze w mediach społecznościowych: "Od wielu miesięcy nie mamy kontaktu". Krótko, bez tłumaczeń. Mąż Koroniewskiej, Maciej Dowbor, także postanowił zabrać głos.

Co rujnuje przyjaźnie celebrytek?

Maciej Dowbor wyjaśnił przyczynę rozstania przyjaciółek w rozmowie z Jastrząb Post. "W życiu jesteśmy mocno zabiegani, więc czasami ludzie nie mają czasu na różne rzeczy. Nas ostatnie parę miesięcy nie było w kraju, z krótkimi przylotami do Polski, więc czasami trudno niektóre relacje podtrzymywać" - powiedział aktor.

Ale czy to naprawdę tylko natłok obowiązków? Psycholog Amanda Staniszewska-Celer ma inną teorię. Jej zdaniem przyjaźnie w show-biznesie borykają się z problemami, które zwykli ludzie mogą nie znać.

"Popularność nie chroni przed lękiem przed odrzuceniem, zazdrością czy potrzebą uznania, natomiast życie publiczne stwarza wiele sytuacji, które mogą te emocje nasilać" - wyjaśniła ekspertka w rozmowie z naszym serwisem.

Staniszewska-Celer zwraca uwagę na coś, co widzowie często pomijają: wspólne zdjęcia i deklaracje przyjaźni to tylko wierzchołek góry lodowej. "Nie wiemy, jak wygląda ona wtedy, gdy jedna z osób przeżywa kryzys, potrzebuje pomocy albo mówi drugiej coś trudnego" - dodała psycholog.

Sukcesy mogą niszczyć przyjaźnie tak samo jak konflikty

Ciekawe spostrzeżenie psycholog: to nie tylko kłótnie rujnują relacje. Czasami wystarczy, że jedna osoba odnosi większy sukces niż druga.

"Bliskość może być wystawiona na próbę zarówno wtedy, gdy komuś się nie układa, jak i wtedy, gdy zaczyna odnosić sukcesy. W obu sytuacjach potrzebujemy czuć, że dla drugiej osoby pozostajemy ważni" - powiedziała Amanda Staniszewska-Celer.

I jeszcze jedno - ludziom w show-biznesie trudniej jest pielęgnować bliskość, gdy relacja staje się publicznym spektaklem. "Trudniej pielęgnować bliskość, gdy relacja staje się przedmiotem komentarzy, a sukcesy obu osób są stale porównywane przez otoczenie" - wyjaśniła ekspertka.

Historia Szelągowskiej i Koroniewskiej to nie pierwszy przypadek rozpadu przyjaźni w polskim show-biznesie. Przed laty podobnie stało się z Mariną a Joanną Opozą - były nierozłączne, a potem nagle zniknęły wspólne zdjęcia. Fani nigdy nie dowiedzieli się, co się naprawdę stało.

Psycholog uspokaja jednak: koniec przyjaźni nie przekreśla jej wcześniejszej autentyczności. "Relacja mogła przez lata być bliska i ważna, a później przestać odpowiadać na potrzeby obu stron. Ludzie zmieniają swoje wartości, granice i priorytety, a nie każda przyjaźń potrafi pomieścić te zmiany" - podsumowała Staniszewska-Celer.

Co na to fani? W mediach społecznościowych obserwatorzy komentują, że szkoda, bo przyjaźń Szelągowskiej i Koroniewskiej wyglądała naprawdę szczera.