Dorota Szelągowska przyszła do fryzjera i nie przyszła jako Dorota Szelągowska. Czwartkowe zdjęcie z metamorfozą - miodowy blond zamiast lodowatej jasności, grzywka rozczesana po bokach - to pierwsza większa aktywność dekoratorki wnętrz od tygodni. I to wcale nie przypadek.

Zniknęła z social mediów, wróciła odmieniona

Po ponad miesiącu ciszy Dorota Szelągowska postanowiła pokazać się fanom inaczej. Nie przeprosinami - fryzurą. Zamiast oficjalnego oświadczenia, przyszła do salonu i pozwoliła sobie zrobić metamorfozę, którą uwieczniła w relacji na Instagramie. Efekt? Zupełnie inna Dorota. Ciepły, miodowy odcień włosów, puszysty niebieski sweter w pastelowym odcieniu, promienny uśmiech. Wszystko wskazuje na to, że celebrytka chce zamknąć przykry rozdział.

Afera wybuchła pod koniec sierpnia 2026 roku. Szelągowska nazwała Joannę Jabłczyńską "złym człowiekiem" w kontekście sporu o obsadę kontynuacji "Nigdy w życiu". Fani odwrócili się od niej - na Instagramie straciła ponad 20 tysięcy obserwujących. Jabłczyńska zyskała około 90 tysięcy. Pod każdym nowym wpisem Doroty pojawiały się ostrze komentarze, dlatego ograniczyła aktywność do minimum.

Spór nie zaszkodził, a może nawet pomógł

Jabłczyńska już apelowała do internautów o spokój. To był sygnał dla Szelągowskiej, że można wracać. Pod koniec września ruszyła emisja nowego programu Doroty na TVN - "Nowa Szelągowska". Wielu użytkowników sieci zapowiadało bojkot, ale liczby mówią coś innego.

Pierwszy odcinek zgromadził około 483 tysięcy widzów. To więcej niż poprzednie programy dekoratorki. Zasada show-biznesu "nieważne jak, byleby mówili" zadziałała. Dorota straciła fanów, ale zyskała na głośności. I okazuje się, że głośność się przekłada na oglądaność.

Teraz czeka się na kolejne ruchy. Czy nowa fryzura to początek ocieplenia wizerunku? Czy Dorota będzie chciała się jakoś oficjalnie odnieść do afery? Na razie milczy i pozwala włosom mówić za nią.

Co na to fani?

Pod postem z fryzurą komentarze są mieszane. Jedni chwalą metamorfozę i cieszą się, że Dorota wraca. Drudzy nie zapominają sporu z Jabłczyńską i twierdzą, że nowa grzywka nie zmienia tego, co powiedziała. Trzeci po prostu komentują: "Pięknie wygląda".

Sprawdziliśmy ostatnie ruchy obu celebrytek - widać, że obie próbują przejść nad tym do porządku dziennego. Czy im się uda? To pytanie dla fanów.