Joanna Jabłczyńska nie dostała roli w kontynuacji 'Nigdy w życiu!' i medialna przepychanka z Katarzyną Grocholi oraz jej córką Dorotą Szelągowską opuściła ją z poważnymi obrażeniami. Teraz 40-letnia aktorka zdecydowała się na radykalną zmianę wizerunku - ścięła włosy i zmieniła ich kolor.

Afera, która zmieniła jej wizerunek

Joanna Jabłczyńska przez lata budowała swoją pozycję w polskim show-biznesie. Karierę zaczynała w dzieciństwie w 'Tik-Taku' i 'Teleranku', potem przyszła rola epizodyczna w 'Klanie'. Przełom przyniósł jej udział w 'Na Wspólnej', gdzie grała Martę - postać, która dała jej ogólnopolską rozpoznawalność.

W 2004 roku wcieliła się w Tosię w filmie 'Nigdy w życiu!' na podstawie bestselleru Katarzyny Grocholi. Rola wydawała się być jej znakiem rozpoznawczym. Tymczasem gdy powstała kontynuacja projektu - 'Właśnie że tak! Nigdy w życiu! 20 lat później' - Jabłczyńska nie została obsadzona. Zamiast niej wybrano inną aktorkę.

Afera wybuchła z całą mocą. W mediach pojawiały się spekulacje, plotki, a spora część fanów wysyłała wyrzuty w stronę Grocholi i jej córki Doroty Szelągowskiej. Dla Jabłczyńskiej był to trudny okres - sama przyznała, że medialny skandal wiele ją kosztował psychicznie.

Włosy jako symbol nowego początku

Gdy zamieszanie nieco przycichło, aktorka postanowiła zaserwować sobie symboliczną metamorfozę. Udała się do salonu urody i zdecydowała się na drastyczne zmiany - skróciła włosy i zmieniła ich kolor.

O szczegółach opowiedziała na swoim Instagramie w formie filmiku z salonu. 'Wiecie, że włosy stanowią około 70 proc. naszego ogólnego wizerunku i pierwszego wrażenia? Po wczorajszej wizycie u kosmetyczki nie mogę się malować, więc mogę nadrobić tylko włosami' - wyjaśniła, dodając, że postanowiła zadbać o siebie w tym aspekcie.

Jabłczyńska przywołała również aspekt psychologiczny zmiany. 'Gdzieś przeczytałam, że z perspektywy psychologicznej stan włosów silnie determinuje naszą własną samoocenę. Nie wiem, w ilu procentach, ale zgadzam się z tym' - powiedziała w nagraniu.

'Pożegnanie z tym, co stare'

Aktorka nie kryła, że zmiana ma dla niej głębokie znaczenie. 'Ścięcie włosów bywa czymś więcej niż zmianą fryzury. Czasem symbolizuje pożegnanie z tym, co stare, i otwarcie się na nowy etap' - czytamy w jej poście na Instagramie.

Fani szybko ruszyli do komentarzy. Większość wspierała decyzję Jabłczyńskiej, widząc w niej symbol jej wyjścia z trudnego okresu. Dla niej samej zmiana wydaje się być czynnością terapeutyczną - symbolicznym zamknięciem boleśnego rozdziału i otwarciem się na to, co przed nią.

Czy nowy wizerunek pomoże jej wrócić do łask show-biznesu? Pozostaje czekać na kolejne projekty, w których mogła by się pojawić.