Mietek Szcześniak pojawił się na scenie i fani od razu zaczęli pytać o jedno - co się stało z kilogramami. Artysta nie kazał długo czekać na odpowiedź.

Mietek Szcześniak pojawił się na scenie i fani od razu zaczęli pytać o jedno - co się stało z kilogramami. Artysta nie kazał długo czekać na odpowiedź.

Wokalista, którego głos Polacy pokochali pod koniec lat 90. - głównie za sprawą duetu z Edytą Górniak i legendarnej już „Dumki na dwa serca" - od lat trzyma się z dala od fleszy. Niedawno przyznał, że wyprowadził się ze stolicy gdzieś głęboko w las, gdzie ceni sobie ciszę i naturę. Teraz jednak przerwał milczenie i opowiedział, jak zrzucił zbędne kilogramy.

Taniec i hektar ogrodu. Oto sekret Szcześniaka

Szcześniak przyznał w rozmowie z Pudelkiem, że jego metoda jest prosta do bólu: ruch i pasja. Żadnych drakońskich diet, żadnych trenerów personalnych. Artysta tańczy - i to z przekonaniem.

„Trzeba mieć przynajmniej dwie pasje w życiu. Po pierwsze muzykować i dużo tańczyć, bo lubię" - wyznał wokalista.

Druga pasja to ogród. Nie byle jaki - hektarowy. Szcześniak sam go pielęgnuje, sadzi, przycina, kopie. I wyraźnie uważa, że to lepsza recepta na sylwetkę niż siłownia.

„Mam hektarowy ogród. Można tam dużo kalorii stracić, co serdecznie polecam" - dodał.

Życie z dala od Warszawy robi swoje

Trudno się dziwić, że Szcześniak wygląda lepiej niż od lat. Samotność na wsi, ogród, taniec i zdrowe jedzenie to kombinacja, która - jak widać - działa. Artysta stawia na aktywność połączoną z tym, co go naprawdę kręci, zamiast katować się na siłowni z przymusu.

Fani na jego widok po dłuższej przerwie scenicznej reagowali z zachwytem - odmieniony wokalista wyraźnie czuje się w swojej skórze lepiej niż kiedykolwiek. Czy przykład Szcześniaka przekona kogoś do zamiany karnetu na łopatę ogrodniczą? Co o tym myślisz - daj znać w komentarzach.