Sylwia Bomba czeka, aż wszyscy zapomną o jej rozstaniu z Grzegorzem Collinsem. Ale zanim to się stanie, wychodzi z inną historią - o tym, jak kilka lat wcześniej, sama z dwuletnią Tosią, wybudowała dom. Tej samej nocy, w której rozstała się z ojcem córki.
Sama w Warszawie, 300 km od rodziny
Sylwia Bomba nigdy nie ukrywała, że rozstanie z ojcem Antosi było dla niej przełomowym momentem. Nie chodziło o pieniądze - gwiazda 'Gogglebox. Przed telewizorem' była niezależna finansowo. Chodziło o samotność.
"Ja nie mam tutaj mamy, ja nie mam tutaj taty. Oni są 300 kilometrów ode mnie, moja siostra również. Ja nawet nie mam tutaj kuzyna, czy kuzynki. Jak się przeprowadzałam do nowego miejsca, to ja nie znałam ani jednej osoby z sąsiedztwa, więc ja po prostu byłam sama" - wyznała w wywiadzie dla Świata Gwiazd.
Na wiele osób to byłoby przygnębiające. Bomba inaczej - poczuła się "przerażona", ale jednocześnie zmobilizowana.
Noc decyzji: wybudować dom
W tym samym momencie, gdy stało się jasne, że jej związek się skończył, Sylwia podjęła zaskakującą decyzję. Podobno tej samej nocy zaplanowała wybudowanie domu dla siebie i Tosi.
"Bałam się bardzo, ale ja mam coś takiego, że jeżeli jest kryzys, to paradoksalnie w kryzysie działam najskuteczniej. Ja się pionizuję, ja ustawiam sobie taką logistykę. Trzeba to ja wstaję o piątej rano, zresztą ja codziennie wstaję o szóstej rano, bo ja lubię mieć swoją dyscyplinę" - przyznała w rozmowie.
I dodała słowa, które zdradziła po raz pierwszy: "Mogę ci powiedzieć też taką ciekawostkę, że jak zostałam sama z Tosią, no to zaczęłam budować dom. Ja dokładnie pamiętam ten moment, jak rozstałam się z tatą Antosi - to była noc. Tego nikomu nie mówiłam, to masz tutaj newsa wyjątkowego".
Dyscyplina jako forma uzdrawiania
Sylwia Bomba ma swoją receptę na kryzys. To nie medytacja, nie terapia - choć te są ważne. To wstawanie o szóstej rano, планирование, logistyka, działanie.
"Ja po prostu, paradoksalnie zawsze jak było mi najciężej, w największych kryzysach - to ja najlepiej działam najskuteczniej w swoim życiu" - podkreśliła.
Teraz, kilka lat później, gwiazda stoi przed kolejnym rozstaniem - tym razem z Grzegorzem Collinsem. Ale tym razem ma już dom, ma Tosię, która dorosła, i ma doświadczenie. Pytanie, czy znowu wstanie o piątej rano?




