Wczoraj media obiegła wiadomość o rozstaniu Sylwii Bomby i Grzegorza Collinsa. Dziś celebrytka zabrała głos - i robiła to stanowczo. Nie chciała, aby fani o tym wiedzieli, ale ktoś ich uprzedził.
Rozstanie w zgodzie - Bomba mówi wprost
Sylwia Bomba nigdy nie miała zwyczaju ukrywać swojego życia. Tym razem jednak chciała inaczej. W sobotni poranek opublikowała na Instagramie rozszerzone oświadczenie, w którym wyjaśniła okoliczności rozstania z Grzegorzem Collinsem. Influencerka podkreśliła, że choć rozstali się w spokoju, nie byli gotowi podzielić się tą informacją z fanami - ale ktoś im to uprościł.
"Rodzina dla mnie zawsze była najważniejsza. Wiele pytań i trochę czasu upłynęło zanim byliśmy gotowi, aby Wam powiedzieć: niestety, ktoś nas uprzedził. Tak, to prawda. Nie jesteśmy już w tercecie, tylko w duecie. Od jakiegoś czasu" - napisała Bomba w swoim poście na Instagramie.
Influencerka zaapelowała do fanów, aby nie szukali dramatycznych powodów rozstania. "Nie doszukujcie się dram, bo ich nie ma. Czasem drogi ludzi się po prostu rozchodzą" - dodała, stawiając sprawę niezwykle jasno.
Jak się ma Tosia? Bomba uspokaja fanów
Wiele osób zainteresowało, jak rozstanie wpłynęło na córkę Sylwii Bomby z poprzedniego związku - Antoninę. Grzegorz Collins był bardzo zaangażowany w życie dziewczynki, co wielokrotnie dostrzegali obserwatorzy pary. Teraz Bomba zapewniła, że wszystko jest w porządku.
"Tosia ma wspaniały kontakt z Grzegorzem i wszystko u nas dobrze. Uwierzcie, można się rozstać w spokoju, z klasą i bez prania brudów" - wyjaśniła. Celebrytka ponad to zaznaczała, że nie pozwoli na żadne złe słowo o byłym partnerze. "Na Grzesia nie pozwolę powiedzieć złego słowa. Przeżyliśmy wspaniałe lata razem. Dziękuję za każdy moment i każdą lekcję" - podsumowała Bomba.
Sylwia Bomba i Grzegorz Collins związali się w 2023 roku. Ich relacja szybko nabrała tempa - para zamieszkała razem, a Collins aktywnie uczestniczył w życiu rodziny. Fani nie raz komentowali niezwykle bliską więź między Antonią a partnerem jej mamy.
Bez sensacji, z klasą
Sylwia Bomba poruszyła również kwestię plotek o nowym związku. Stanowczo zaprzeczyła, jakoby była już w czyjejś ramionach. W swoim oświadczeniu podkreśliła, że teraz skupia się na tym, co najważniejsze - bezpieczeństwie i spokoju swojej rodziny.
"Moje małe życie, które stworzyłam jest bezpieczne i zaopiekowane. Dziękuję za morze wsparcia. Za każdy telefon wczoraj i wszystkie wiadomości. Tymczasem w duecie: ŚCISKAMY" - zakończyła post.
Fani nie kryją zdziwienia - rozstanie przebiegło na tyle spokojnie i bezkonfliktowo, że wielu zastanawia się, czy to w ogóle możliwe w czasach mediów społecznościowych. Sylwia Bomba udowodniła, że tak. Pytanie: czy inni celebryci pójdą jej śladem?



