Trening, kolacja, Daria Abramowicz przy stole - Iga Świątek nie marnuje ani dnia po urlopie. Na Instagramie wrzuciła zdjęcie, które mówi więcej niż niejedna konferencja prasowa.

Iga Świątek wróciła z urlopu i niemal natychmiast zameldowała się na kortach twardych. Wimbledon za nią, przed nią dwa turnieje rangi 1000 - Toronto i Cincinnati. Krótko mówiąc: wakacje skończyły się dla niej szybciej niż dla większości z nas.

"Ktoś w mojej drużynie jest w dobrym humorze"

We wtorek Świątek opublikowała post na Instagramie, w którym nie ukrywała, że wróciła do ciężkiej roboty. "Dzień po dniu na kortach twardych, ciężka praca. Na szczęście Hiszpania zdobyła trofeum, a ktoś w mojej drużynie jest w dobrym humorze, co bardzo mi odpowiada" - napisała tenisistka. Nawiązanie do triumfu Hiszpanii to wyraźny ukłon w stronę trenera Francisco Roiga - Hiszpana, który jak widać wrócił do pracy w świetnym nastroju.

Ale sam trening to nie wszystko. Świątek zadbała też o relacje z ludźmi, którzy codziennie pracują na jej sukcesy. Pod koniec lipca zebrała swój team przy jednym stole w restauracji i - co ważne - wrzuciła zdjęcie do sieci.

Abramowicz, Roig i reszta ekipy przy jednym stole

Na opublikowanym zdjęciu widać całe najbliższe otoczenie tenisistki. Obok Świątek zasiedli: trener Francisco Roig, trener przygotowania fizycznego Maciej Ryszczuk, sparingpartner Tomasz Moczek oraz psycholog Daria Abramowicz - postać, której obecność fani śledzą szczególnie uważnie. Abramowicz od lat jest jedną z kluczowych osób w sztabie Igi, choć ich relacja bywała komentowana na różne sposoby.

To zdjęcie teamowej kolacji to rzadki wgląd w zaplecze kariery Świątek. Nie gwiazda na kortach, nie wywiad po meczu - tylko człowiek przy stole z ludźmi, którym ufa.

Fani zareagowali natychmiast. W komentarzach posypały się serduszka, słowa wsparcia przed nadchodzącymi turniejami i - rzecz jasna - pytania o formę przed sezonem twardym. Toronto i Cincinnati to poważna próba przed US Open, więc nastroje w teamie mają znaczenie.

Czy dobry humor Roiga i spokojna kolacja z Abramowicz to znak, że Świątek wraca głodna wygrywania? Sezon twardy odpowie na to pytanie szybciej, niż myślimy.