Karol Strasburger, który od 32 lat prowadzi Famiadę, wpadł w pułapkę własnego sukcesu - pytań mu się skończyło. We wtorek popołudniem gospodarz programu zwrócił się do fanów z apelem: wymyślajcie trudne zagadki, bo zespół produkcyjny ledwo nadąża. Przygotowanie jednego odcinka to już prawie 41 tysięcy propozycji od widzów.

Strasburger potrzebuje waszych pomysłów

Karol Strasburger przyznał wprost - po trzech dekadach prowadzenia najpopularniejszego teleturnieju w Polsce zaczyna brakować świeżych pytań. W filmiku na Instagramie gospodarz pokazał, jak wygląda codzienność producencji: do każdego odcinka przygotowują 13 pytań, a to daje im rocznie ponad 40 tysięcy propozycji od publiczności. Brzmią imponująco? Tak, ale gdy sami przez 32 lata zadałeś miliony zagadek, wymyślenie nowych to już nie takie proste.

"Po 32 latach tych pytań zadałem masę, stąd i u nas pewne trudności, aby te pytania były fajne, mądre, no i trudne jednocześnie" - mówił Strasburger w nagraniu. Nie to boli - to że uczestników stresują już sami widzowie. "Jak podaję, że pytanie przesłali internauci czy pochodzą z Facebooka, zawsze nasi zawodnicy się lekko denerwują, bo wiedzą, że będzie to trudne i skomplikowane" - ujawnił prowadzący.

Fani już wysyłają swoje pomysły

Apel nie pozostał bez echa. Pod postem Strasburgera na mediach społecznościowych zawrzało - użytkownicy zaczęli wypisywać swoje propozycje pytań, a nawet producenci programu odpowiadali wybranym fanom, odsyłając ich do specjalnego formularza. To klasyczna wygrana dla obu stron: widzowie dostają szansę, by dołożyć cegiełkę do swojego ulubionego show, a Familiada wreszcie ma świeże, kreatywne materiały.

Produkcja zaakcentowała, że od lat otrzymuje pytania właśnie od publiczności - i zawsze o tym mówią. To stało się już niemal tradycją, która urozmaica każdy odcinek. Tyle że teraz presja wzrosła. Strasburger nie kryje, że wymyślenie trudnego, mądrego i jednocześnie fajnego pytania to sztuka. "Wymyślajcie i wysyłajcie do nas. Czekamy na wasze pytania. Dzięki!" - zaapelował wprost.

Familiadzie, która gości na antenie od ponad trzydziestu lat, nie brakuje wiernych widzów. Sezon, który startował na początku września, znowu przyciąga przed ekrany rzesze fanów. I choć każdy sezon budzi obawy, czy to już koniec legendy, nic tego nie zapowiada. A może właśnie dlatego, że sami widzowie trzymają ten program przy życiu?

Co na to fani? Czy wy też bylibyście w stanie wymyślić pytanie, które przetrwałoby 32 lata Strasburgera?