Karol Strasburger bez suchara? To brzmi jak czarna magia. Ale TVP właśnie ogłosiła, że w najbliższym odcinku 'Familiady' kultowe żarty prowadzącego przepadną. Widzowie będą zaskoczeni.

# Strasburger przerywa tradycję

Po ponad trzech dekadach 'Familiada' jest takim samym elementem polskiej telewizji jak Sylwester czy Dzień Matki. Ale to, co właśnie zrobiła produkcja, to absolutny szok. W środę wieczorem TVP ogłosiła na Instagramie: w sobotę o godz. 14:00 nie będzie suchara.

Tak, przeczytałeś dobrze. Suchar Strasburgera - znak rozpoznawczy prowadzącego od 1994 roku - znika z anteny. Jeszcze pod koniec sierpnia 79-latek deklarował, że nie rezygnuje ze swoich żartów. "Pasjonaci sucharów nie będą zawiedzeni" - obwieścił wtedy dumnie.

Teraz produkcja pisze: "Najstarsi górale takiej 'Familiady' nie pamiętają. W najbliższym odcinku nie będzie suchara! Będzie za to świetna atmosfera, pasjonująca rywalizacja i fajne pytania". Brzmi jak żart, ale to już pewne.

Czy Strasburger wie o tym planie?

Sam Strasburger nie ukrywa, że sucharów nie bierze zbyt poważnie. W rozmowie z "Faktem" mówił: "Wiem, że moje żarty to suchary. Ale przeszły też do historii. Czasami mogą - to kwestia gustu. Niektórzy śmieją się z 'Familiady', ale ja umiem się śmiać sam z siebie".

To oznacza, że prowadzący ma dystans do swojej własnej legendy. Czy jednak będzie gotów grać w 'Familiadzie' bez głównego wariantu? Pytanie pozostaje otwarte. Jedno jest pewne - widzowie zasiądą przed ekranami czekając, czy tym razem będzie inaczej.

Suchary stały się memem

To, co zaczęło się jako niezręczny żart, przerodziło się w kulturowy fenomen. Wraz z rozwojem internetu sucharów Strasburgera zaczęto memetyzować. Stały się rozpoznawalne dla każdego, kto choć raz włączył "Familiadę". Dla wielu widzów to właśnie one są esencją programu.

Decyzja TVP może być zatem ryzykowna. Ale producenci obiecują rekompensatę - "świetną atmosferę, pasjonującą rywalizację i fajne pytania". Czy to wystarczy?

Co czeka nas w sobotę?

Odcinek emitowany będzie o godz. 14:00 w TVP1. To pierwszy raz od trzech dekad, kiedy suchara zabraknie w "Familiadzie". Fani formatu już czekają - jedni z niecierpliwością, inni z niepokojem.

Jak zareaguje publiczność? Czy Strasburger potrafił się przyzwyczaić do gry bez swojej ulubionej broni? Odpowiedzi poznamy już w ten weekend.