Magda Steczkowska i Piotr Królik przez 25 lat tworzą jedno z najbardziej harmonijnych małżeństw w polskim show-biznesie. Podczas wizyty w 'halo tu polsat' gwiazda wokalna i jej mąż wrócili wspomnieniami do czasów, gdy się po prostu nie lubili.
Poznali się, ale się nie lubili
Większość par wspomina pierwsze spotkanie jako moment pełen iskier i magnetycznego przyciągania. W przypadku Magdy Steczkowskiej i Piotra Króliga było zupełnie inaczej. Piotr przyznał w programie Polsatu, że początkowo wokalistka go denerwowała. Do "kliknięcia" doszło dopiero podczas wyjazdu z zespołem Maryli Rodowicz do Australii, gdzie oboje pracowali jako muzycy.
"Poznaliśmy się w zespole Maryli Rodowicz i faktycznie trochę mnie denerwowała. To takie 'kliknięcie' miało miejsce podczas wyjazdu z Marylą do Australii" - wyznał Piotr na antenie. Magda dodała z uśmiechem: "Jak to mówimy, Maryla jest matką chrzestną tego związku".
Jednak nawet po 25 latach małżeństwa artyści nie potrafią się zgodzić, kto pierwszy okazał zainteresowanie drugą osobą. "Mamy bardzo rozbieżne wspomnienia, ponieważ ja uważam, że to on mnie poderwał, a on uważa, że to ja jego. I tu się nie pogodziliśmy przez 30 lat" - przyznała wokalistka ze śmiechem.
Ślub na szybko, suknia od siostry
Wesele Steczkowskich było organizowane w ekspresowym tempie. Piotr wyjaśnił, że w tamtych czasach pracował w zespole Brathanki, grając około trzystu koncertów rocznie. "Jakiś tabloid napisał, że wzięliśmy ślub. Stwierdziliśmy, że to dobry pomysł. Akurat miałem wolny weekend za miesiąc, co się nie zdarzało" - wspomniał.
Magda przywołała szczegóły tej wyjątkowej ceremonii. Jej suknia była pożyczona od siostry, korale kupiła z mamą na krakowskim rynku, a Piotr sam sobie uszyty świecący garnitur. Tuż przed ślubem wokalistka podjęła radykalną decyzję - poprosiła przyjaciółkę fryzjerkę, aby obcięła jej długie włosy, mimo że koleżanka próbowała ją od tego odwieść.
"Miałam najdłuższe włosy w swoim życiu, bo ja generalnie nie miewam długich. Przyjechała moja koleżanka fryzjerka w dzień ślubu i powiedziałam jej, żeby ścięła mi te włosy" - wyjawiła.
Sekret trwałego związku? Szacunek i wspólne pasje
Często słyszy się, że długie małżeństwa są nudne lub pełne poświęceń. Steczkowscy pokazują zupełnie inny obraz. Przyznali, że oczywiście mają spory, ale dotyczą one raczej drobiazgów, które nie zagrażają ich relacji.
Na pytanie o przepis na udany i trwały związek, byli niemal jednomyślni. "Musi być ten pierwiastek miłości i słodyczy" - powiedział Piotr. "Szacunek do siebie nawzajem, do własnego zdania, do własnej przestrzeni i wspólne pasje" - uzupełniła Magda.
Para doczekała się trzech córek i wciąż aktywnie pracuje w branży muzycznej. Ich obecność w "halo tu polsat" pokazała, że po ćwierćwieczu razem wciąż lubią się bawić wspomnieniami i nie boją się opowiadać o początkach swojego związku bez zbytniej romantyzacji.



