Stanisław Rozenek wyjechał z Polski i nie zamierza wracać do teorii. Syn Małgorzaty Rozenek-Majdan właśnie pokazał, czym się zajmuje na co dzień - i to nie są studia ani plotki o rodzicach, tylko konkretny biznes.
Stanisław Rozenek buduje markę z dala od reflektorów
Najstarszy syn Małgorzaty Rozenek-Majdan i Jacka Rozenka od jakiegoś czasu mieszka w Paryżu i systematycznie buduje tam własną ścieżkę zawodową. 20-latek nie czeka na gotowe oferty ani nie liczy na nazwisko rodziców - zamiast tego rozwija autorskie projekty i pokazuje obserwatorom, jak to wygląda od kuchni. Na jego profilu Instagramowym coraz częściej pojawiają się materiały związane z modą, studiami i własnymi przedsięwzięciami - wszystko bez pompy, raczej dokumentujące rzeczywistość niż szukające atencji.The Lucid Node. Moda bez mamy i taty
Okazuje się, że Stanisław nie ogranicza się do akademickich ćwiczeń. Wspólnie z Mishą Orłowem rozwija markę odzieżową The Lucid Node, gdzie syn Rozenek-Majdan odpowiada za stronę kreatywną. "Zaczął przekładać swoje zainteresowania na realne przedsięwzięcie, za którym stoi konkretny produkt, sesje wizerunkowe i sprzedaż" - tak można streścić jego dotychczasowe kroki. W ostatniej sesji zdjęciowej pojawił się profesjonalny materiał z modelką Leą Brzeczkowski. Stanisław zadbał o szczegóły - podał rozmiary ubrań, które nosi (L i M), i jasno zaznaczył, że to sesja do marki. "Tak wyglądają zdjęcia z sesji do mojej i Mishy marki @thelucidnode" - napisał na Instagramie, dodając link do sklepu z przecenionymi t-shirtami i topami. To nie jest przypadkowy post. To jest show case działającego biznesu.Pierwsza zawodowa stopa na własnych zasadach
Co ciekawe, Stanisław Rozenek nie ucieka od swojej rodziny - po prostu buduje coś na boku, bez rozgłosu. Jego Instagram nie pęka z selfies ani nie promuje rodziców. Zamiast tego dokumentuje sesje, kolaboracje z innymi twórcami i efekty pracy. To podejście mówi więcej niż tysiąc słów - młody człowiek chce być oceniany za to, co sam robi, nie za to, czyim jest synem. Stanisław Rozenek pokazuje, że dzieci celebrytów mogą iść własną drogą bez dramatu i bez konieczności całkowitego zerwania z rodzicami. Po prostu robią swoje, pokazują to, kiedy jest warte pokazania, i zapraszają zainteresowanych do współpracy. To podejście zdecydowanie bardziej dojrzałe niż plotki o konfliktach czy tajemnicy. A ty - zaobserwujesz Stanisława? Daj znać w komentarzach, czy jego podejście do biznesu ci się podoba.Zobacz na Instagramie





