Bal ósmoklasisty wygrał z rocznicą ślubu. Katarzyna Skrzynecka przyznała to bez owijania w bawełnę - i fani pokochali ją za tę szczerość.

19 czerwca Katarzyna Skrzynecka i Marcin Łopucki świętowali 17. rocznicę ślubu. Tylko że tego dnia oboje biegali jak w ukropie - bo ich córka miała bal ósmoklasisty. Romantyczna kolacja we dwoje? Nie tym razem.

Rocznica w biegu i z lekkim obłędem w oczach

Skrzynecka sama to przyznała, wrzucając rocznicowy wpis dopiero w niedzielny wieczór - dwa dni po samej dacie. W poście na Instagramie wyjaśniła, co tak naprawdę przykuło ich uwagę w piątek.

"W piątek 19 czerwca obchodziliśmy 17. Rocznicę Ślubu z tym Najukochańszym Mężem Świata. W biegu, z lekkim obłędem w oczach, zagonieni wraz z innymi Rodzicami przy organizacji Wydarzenia, które zdecydowanie WYGRAŁO w ten piękny piątek: Bal Ósmoklasisty naszej córki i jej Klasy VIIIA. Było Bajecznie. Młodzież szczęśliwa - to i Rodzice SZCZĘŚLIWI" - napisała aktorka.

Do wpisu dołączyła wspólne zdjęcie z mężem. Post błyskawicznie zebrał lawinę komentarzy - bo trudno nie polubić pary, która 17 lat po ślubie priorytetem stawia szczęście dziecka.

Jak to się zaczęło? Ona pytała trzy razy, czy na pewno wie, co robi

Skrzynecka i Łopucki wzięli ślub 19 czerwca 2009 roku w Pałacu Ślubów na warszawskiej Starówce. Zanim jednak doszło do oświadczyn, para przeszła przez kilka etapów - najpierw była przyjaźń, wspólne wsparcie po rozpadzie poprzednich związków, a dopiero potem miłość.

"Nasza znajomość z Marcinem przechodziła różne fazy. Od koleżeństwa, poprzez przyjaźń, do wielkiej miłości. Był wtedy moim najlepszym przyjacielem" - mówiła Skrzynecka w rozmowie z Kozaczkiem.

Kiedy Marcin w końcu się oświadczył, Katarzyna podobno nie mogła uwierzyć własnym uszom. Jak wspominał sam Łopucki w magazynie "Viva": "Kasia wpatrywała się we mnie ze sporym niedowierzaniem i ze trzy razy dopytywała, czy na pewno wiem, co robię".

Wiedział. I po 17 latach nadal wygląda na to, że oboje są z tej decyzji zadowoleni.

Z życzeniami do Skrzyneckiej pospieszyli fani i znajomi z branży - serduszko zostawiła m.in. Kinga Rusin, a Anna Korcz napisała wprost: "Jesteście Piękni! Życzymy Wam z całego serca kolejnej pięknej »17«!".

Siedemnaście lat, jedno dziecko na balu ósmoklasisty i ani śladu kryzysu. Kiedy ostatnio słyszeliście o czymś takim w show-biznesie?