Blond odszedł w niepamięć. Katarzyna Skrzynecka pokazała się w burgundzie - i od razu wiadomo, że filmowa Aurelia to nie jest typ, który uśmiecha się na dzień dobry.
Aktorka wrzuciła na Instagram zdjęcie z nową fryzurą i jednym podpisem powiedziała wszystko: "Burgundowo-włosa Aurelia. Zmiana koloru na trzy miesiące na potrzeby filmu. To nie będzie łagodna postać".
Na fotce patrzy spode łba z nadętą miną - daleko od słonecznej Skrzyneckiej, którą znamy z "Twojej Twarzy Brzmi Znajomo". Tam przez 16 sezonów zasiadała w jury i tryskała energią. Tu? Zupełnie inny klimat.
Fani mówią zostań, stylista mówi wracaj
Komentarze pod postem rozgrzały się błyskawicznie. "Pięknie wyglądasz, możesz w nim zostać na dłużej" - pisali fani. "Ładnie pani w tym kolorze" - wtórowali kolejni. Ciemny odcień, który teorii dodaje lat, tu najwyraźniej podziałał odwrotnie.
Ale stylista fryzur Michał Musiał w rozmowie z Jastrząb Post nie miał tyle entuzjazmu. "Wyrazisty, burgundowy odcień włosów niestety nie pasuje do urody aktorki. Tego typu koloryzacje od dawna są już passe - od kilku sezonów stawiamy na naturalność i zdecydowanie bardziej ponadczasowe looki" - ocenił wprost. Do tego dorzucił uwagę o grzywce: "Prosta grzywka ma się nijak do reszty". A całość podsumował zdaniem, które mówi samo za siebie: "Aktorka wspomniała, że metamorfoza została wykonana na potrzeby filmu. Całe szczęście..."
Skrzynecka na metamorfozy nie jest obca
Dla 55-letniej aktorki to nie pierwsza radykalna zmiana wizerunku. Jej kultowym momentem pozostaje finał pierwszego sezonu "Twojej Twarzy Brzmi Znajomo", kiedy wyszła na scenę pół jako Andrea Bocelli we fraku, pół jako Sarah Brightman w wieczorowej sukni. Jury dosłownie wstało z krzeseł. Skrzynecka wygrała całą edycję.
Tym razem burgundowe włosy znikną po trzech miesiącach - tyle trwają zdjęcia do filmu. Pytanie tylko: czy po powrocie do blondu zatęskni za ciemną stroną mocy?
A wy co myślicie - stylista ma rację czy fani? Dajcie znać w komentarzach.


