Farba z pudełeczka, łazienka zamiast salonu i zero przeprosin. Katarzyna Skrzynecka znów zrobiła po swojemu - i znów zebrała cięgi od fachowców.

Farba z pudełeczka, łazienka zamiast salonu i zero przeprosin. Katarzyna Skrzynecka znów zrobiła po swojemu - i znów zebrała cięgi od fachowców.

Projektant powiedział wprost: nie jest to Skrzynecka

Projektant Daniel Jacob Dali nie gryzł się w język. W rozmowie z "Telemagazynem" stwierdził bez ogródek: "Jest tylko kilka gwiazd, które mogą pochwalić się stylem na światowym poziomie i z całą pewnością nie jest to Skrzynecka". Mocne. I nie on jeden tak uważa - styliści od lat mają z aktorką na pieńku.

Skrzynecka jednak nie traci snu. Wręcz przeciwnie - podśmiewa się z wymuskanego świata celebrytek. Na Instagramie pokazała, jak w pięć kliknięć można dorównać ideałowi: "1) dodaj włosy, 2) powiększ usta, 3) zmniejsz nos, 4) cera jedwab, 5) wygładź zmarszczki. Pięć klików i proszsz... Tylko lusterko zalepię taśmą..."

55-letnia aktorka doskonale wie, że nie wpisuje się w obowiązujący w show-biznesie wzorzec. I wyraźnie ma to gdzieś.

Farbowanie w domu i komentarz męża, który mówi wszystko

Zamiast umówić się do renomowanego salonu, zrelacjonować wizytę w stories i wrzucić post z hasztagiem "współpraca", Skrzynecka zakasała rękawy i wzięła się za robotę samodzielnie. Na Instagramie napisała bez zbędnych ceregieli: "Selfie w herbacianych włosach i żadnych więcej filozoficznych treści. Przyzwyczajenia, które zostały, ułatwiają życie. Farba w domu z pudełeczka i ekonomicznie".

Fani natychmiast posypali się z komplementami. "I jest pięknie. Kasiu, do twarzy ci w tym kolorze", "Jak zawsze wygląda pani cudownie", "W każdym wieku można być pięknym człowiekiem" - pisali pod zdjęciem.

Ale najważniejszy komentarz zostawił mąż aktorki, Marcin Łopucki. Pochwalił żonę i przy okazji delikatnie naprowadził ją na właściwy kierunek: "Ślicznie, żonko. I pomalutku nareszcie kierunek blond".

Pan Marcin pamięta blond Skrzyneckiej i najwyraźniej za nim tęskni. Czy aktorka spełni życzenie męża? Styliści pewnie i tak będą kręcić nosem - ale Skrzynecka udowodniła już, że ich opinia niespecjalnie ją interesuje. Co wy na to - herbaciane czy blond?