Skolim gra sto koncertów w wakacje i zarabia fortunę na perfumach, stacjach benzynowych i nocllegach. Ale jego wizerunek to nie przypadek - to precyzyjnie skrojona bomba biznesowa. Malwina Wędzikowska, która doradzała artystom w 'Tańcu z gwiazdami', właśnie wyjaśniła dlaczego zmienianie go byłoby samobójstwem.

Wizerunek to biznes Skolima

29-letni piosenkarz nie ukrywa: jego image'u nie da się oddzielić od tego, co sprzedaje i do kogo mówi. Każda kreacja, każdy łańcuszek, każdy ruch na scenie - to wszystko celowe. Wędzikowska, która przez lata pracowała ze zmiennością artystów, widzi to wyraźnie: "Myślę, że jeżeli Skolim zmieniłby styl, to mogłaby paść cała strategia jego marki" - oceniła w rozmowie z Pudelkiem.

To nie jest przesada. Jego odbiorcy - ci, którzy przychodzą na koncerty w całej Polsce, kupują jego gadżety, rezerwują noclegi w jego hotelach - widzą konkretny obraz. Kolory, kryształy, blask. Zmień to na minimalizm czy klasę, a cała konstrukcja się zawali.

Rozwój, ale nie metamorfoza

Wędzikowska nie mówi jednak "nie można nic zrobić". Sugeruje ewolucję, a nie rewolucję. "Oczywiście można nad tym popracować. Można stworzyć hybrydę, która będzie naturalnym rozwojem tego wizerunku" - dodała stylistka. Ale kluczowe słowo to naturalny - żaden gwałtowny zwrot.

Dlaczego? Bo pieniądze. Skolim zarabia na swoim wizerunku w sto procent - tak wprost powiedziała ekspertka. "Jeśli chce zarabiać takie pieniądze, nie robiłabym radykalnych ruchów. Jego wizerunek jest skrojony pod target, do którego Skolim mówi i dzięki któremu spienięża swój wizerunek w 100%" - podsumowała.

To lekcja dla każdego, kto myśli, że celebryta zmienia się dla siebie. Skolim zmienia się dla konta bankowego. I robi to genialnie.

Co z metamorfozą?

Czy to oznacza, że Skolim będzie wyglądał tak samo przez następne 20 lat? Niekoniecznie. Ale każdy krok musi być obliczony. Wędzikowska mówi o tym otwarcie - możliwy jest rozwój, ale pod warunkiem, że nie będzie to szok dla fanów. Stopniowa ewolucja, a nie rebranding.

Za każdą zmianą musi stać pytanie: czy moi ludzie to kupią? U Skolima odpowiedź jest zawsze taka sama. Dotąd tak było, i będzie dalej.