Jacek Stachursky wrzucił do sieci zdjęcie, które zmroziło fanów. Dwadzieścia kilogramów mniej, kręcone włosy do ramion, nieznajomy mężczyzna w lustrze - tak przynajmniej zareagowali obserwatorzy wokalisty z lat 90.
Od balad do metamorfoz
Jacek Stachursky zyskał popularność pod koniec lat 90. dzięki płycie "Taki jestem" i przebojowemu utworowi o tym samym tytule. Wtedy wszyscy go znali. Teraz - jak sami fani przyznają - nikt go nie pozna.
Muzyk przez lata był stałym bywalcem polskiej estrady, jednak w ostatnich latach jego wizerunek przysłania twórczość. A może to normalne? Każdy ma prawo do zmiany.
Dwadzieścia kilogramów i nowe włosy
Stachursky nie kryje się z efektami swojej diety. Na Facebooku pochwalił się drastycznie odmienioną sylwetką - schudł 20 kilogramów. Do tego dołożył nowy look: dłuższe, kręcone włosy, które zmieniają go nie do poznania.
"Chodź, przytul się i powiedz, jak się czujesz, czy życie Ci smakuje" - napisał do fanów, pokazując nowe oblicze. Słowa miłe, ale reakcje? Ostra rzeczywistość.
Fani: "To Kirk Hammett czy Stachursky?"
Komentarze pod postem rozdzielają się na dwie grupy. Jedni komplementują: "Mega fryzurka", "Nie poznałam cię Jacek". Drudzy w szoku.
Najzabawniejszy komentarz? "W pierwszym momencie myślałem, że na zdjęciu jest Kirk Hammett". Gitarzysta Metalliki jako punkt odniesienia dla polskiego wokalisty - tyle mówi o skali metamorfozy.
Stachursky pokazuje, że w show-biznesie to nie tylko głos i utwory. Wizerunek, zmiana, świeżość - to dziś liczy się równie mocno co talent. I widać, że muzyk zdecydował się zagrać va banque.
Czy nowy Jacek podoba się fanom? Czas pokaże. Na razie komentarze są podzielone, a to oznacza jedno - na pewno o nim mówią.




