Perfumy stoją u niego na półce obok kiełbasek. I to nie jest żart - tak wygląda sklep Skolima, który właśnie ruszył na podbój Europy.
Skolim ma apartament w Międzyzdrojach, stację benzynową w Czeremsze i sklep z gadżetami. Ale to nie wystarczyło. Wokalista dorzucił do oferty coś, czego chyba nikt się nie spodziewał - przekąski pod własną marką.
Perfumy, gadżety i... parówki
W sklepie Skolima różowe perfumy sąsiadują z kabanosami i kiełbaskami w ozdobnych opakowaniach. Produkty - nieoficjalnie nazywane przez fanów "Skolimkami" - szybko zdobyły fanów, którzy zaczęli organizować grille z jego merchem jako główną atrakcją. Pomysł absurdalny? Może. Ale najwyraźniej działający.
Fani pokochali ideę na tyle, że spontaniczne "grille ze Skolimem" stały się osobnym zjawiskiem w sieci. Kiełbaska z logo celebryty to dziś przedmiot westchnień na niejednym polskim ogniskowym evencie.
Teraz Europa - Skolim rusza za granicę
Zachęcony krajowym sukcesem wokalista postanowił wyjść szerzej. Według doniesień Pomponika jego produkty trafiły już do Wielkiej Brytanii, Szwecji, Belgii i Niemiec. Europa podobno nie wiedziała, czego jej brakowało.
Skolim nie ukrywa, że jego biznesowe ambicje sięgają dalej niż polska scena muzyczna. Sklep z gadżetami, nieruchomości, paliwo - i teraz kiełbasa eksportowa. Portfolio jak z case study.
Pytanie tylko jedno: czy europejski rynek jest gotowy na Skolimki? I czy po kabanosach przyjdzie czas na kolejną kategorię produktów? Dajcie znać w komentarzach, co Skolim powinien sprzedawać następny.



