Spadł ze sceny, potłukł się o schody, miał opuchniętą twarz przez kilka dni. Skolim wrócił do pracy, choć wciąż we wspomnieniach ma ten czwartek 13 sierpnia - kiedy jego ciało poddało się wyczerpaniu.

# Skolim o upadku ze sceny. "Przemęczony byłem, zakręciło mi się w głowie"

Co się stało w Rewalu?

Skolik doznał poważnego upadku 13 sierpnia 2026 roku podczas koncertu w Rewalu. Spadł ze sceny prosto na pobliskie schody. Nagranie trafiło do sieci i natychmiast zaczęły się spekulacje - fani zastanawiali się, czy artysta został popchnięty, czy może doszło do zamachu na jego zdrowie. Teraz sam bohater wyjaśnił, jak naprawdę do tego doszło.

"Miałem wcześniej koncert i się nie do końca dobrze czułem. Może mi się w głowie zakręciło trochę. Przemęczony byłem" - powiedział Skolim w rozmowie z Kozaczkiem. Artystę czekały wtedy dwa występy tego samego dnia, a poprzednia noc nie przyniosła mu odpowiedniego odpoczynku. Organizm po prostu nie wytrzymał.

Siniak i bóle przez kilka dni

Upadek miał konsekwencje, które Skolim czuł przez następne dni. "Miałem twarz opuchniętą, siniak. Odczuwałem to kilka dni. Brałem leki przeciwbólowe, nie najlepiej się czułem" - relacjonował. Noga wymagała stabilizatora, ale artysta szybko wrócił do tego, co kochał - koncertów.

Zajścia dobitnie pokazały, jaki jest rytm pracy Skolima. Artysta zdoła zagrać około 300 koncertów w ciągu roku, a szczególnie intensywny okres to wakacyjne miesiące, kiedy potrafi odwiedzić kilka miejscowości w jeden dzień. To ten wyczerpujący harmonogram najprawdopodobniej przyczynił się do dramatycznego upadku.

Festiwal Mrągowa i powrót na scenę

Upadek zbiegł się z terminem Festiwalu Weselnych Przebojów 2026 w Mrągowie, z udziałem którego Skolim musiał się wycofać. Nagrał wówczas oświadczenie dla fanów: "Chciałem państwu przekazać wiadomość, że niestety nie czuję się na siłach zagrać dla państwa takiego telewizyjnego show, o jakim marzyłem ze względu na mój stan zdrowia."

Pomimo kontuzji Skolim nie czekał długo. Wrócił na scenę, choć ze stabilizatorem na nodze, i kontynuuje swoją wyczerpującą trasę koncertową. Z humorem skomentował całą sytuację: "Zażartowałem, że wypadki chodzą po ludziach, ja chodzę po wypadku".

Koniec teorii spiskowych

Fanów przez wiele dni nurtowała jedna kwestia - czy Skolim został popchnięty? Teraz mamy odpowiedź: nie. To zwyczajna niedyspozycja, brak snu i przytłaczająca ilość koncertów w krótkim czasie. Żaden zamach, żaden spisek - tylko ludzkie ciało, które czasem mówi "dość".

Zobacz na Instagramie
Skolim, fot. AKPA
Skolim, (© AKPA)
Skolim, fot. Tik Tok
Skolim nie rezygnuje z występów mimo kontuzji, (© Tik Tok)
Skolim, fot. TikTok.com
Skolim nie rezygnuje z występów mimo kontuzji, (© TikTok)
Skolim, fot. Instagram
Skolim, (© Instagram)
Skolim opuścił klinikę po upadku, fot. Instagram
Skolim opuścił klinikę po upadku, (© Instagram)
Skolim, fot. AKPA
© AKPA