Skolim świętował 30. urodziny, ale zamiast celebrować w ciszy - postanowił przerwać milczenie. Na scenie w Siemiatyczach wokalista bez owijania w bawełnę skomentował wszystkie afery, które go otaczały w ostatnich miesiącach. I wyznał coś, co zszokowało fanów.
Skolim świętuje i rozlicza się z krytyką
Konrad Skolimowski, znany publiczności jako Skolim, 9 października skończył 30 lat. Jubileusz uczcił w wielkim stylu - huczne urodzinowe miasteczko w Siemiatyczach, na scenie Zenek Martyniuk, Cleo, Prymaki i inni. Ale podczas rozmowy z Kozaczkiem wokalista skupił się na czymś zupełnie innym: na tym, jak radzi sobie z falą krytyki ze strony innych artystów i internautów."Mnóstwo dram" - Skolim wymienia wszystkie kontrowersje
Skolimu nie brakowało tematów do skomentowania. Wymienił wypowiedzi o tym, że artyści powinni sami odkładać na emeryturę, incident z dzieciakami Luksior na scenie i spory o jego współprace biznesowe. Ale nie załamał się - wręcz przeciwnie. "Mogą się załamać w Poznaniu, w Warszawie, w Krakowie, no ale nie w Puszczy Kozienickiej czy na Podlasiu. W Siemiatyczach ludzie mają wy***e na to, co się w Warszawie dzieje" - powiedział wokalista w rozmowie z Kozaczkiem. To był wyraźny sygnał: jego fanów nie obchodzą warszawskie spory artystyczne. Ale najciekawsza była jego filozofia na temat hejtowania. "Jest TikTok, Instagram, Facebook. Myślę, że im więcej dram, tym bardziej ja do góry idę. Porządni ludzie, rozumni ludzie wiedzą, że we mnie jest kierowany atak. Oni jeszcze bardziej się umacniają przy tym. Każda drama jeszcze mocniejszy pancerz robi" - stwierdził z przekonaniem.Biznes kwitnie mimo kontrowersji
Skolimu nie przeszkadzają również dyskusje wokół jego produktów - kiełbasy mac and cheese, paróweczek czy ostatnio pizzy. Wokalista podkreślił, że jego współprace to nie chwilowe trendy, ale długoterminowe projekty. "Wiesz ile kiełbasy mac and cheese czy paróweczek Skolimek żeśmy sprzedali? Bo ludzie widzą, że skład jest najlepszej jakości. Teraz jest drama o pizzę, o jakieś inne współprace. U nas nie ma tak, że jest coś na tydzień czy dwa. U nas są roczne i kilkuletnie współpracę" - tłumaczył. Co na to fani? W mediach społecznościowych komentarze podzielone - jedni chwalą odwagę Skolima, inni uważają, że powinien się bardziej trzymać muzyki. Ale jedno jest pewne: wokalista nie zamierza się ukrywać ani przepraszać za to, kim jest.Zobacz na Instagramie









