Skolim nie daje sobie spokoju. Tuż po koncercie w Białymstoku muzyk wprost ze sceny ogłosił, że już za dwa tygodnie spotka się z mieszkańcami miasta - przy ulicy Hetmańskiej, gdzie podobno stoi jego stacja paliw z różową palmą.

Biznes na całego

Autor przebojów "Daj mi jedno słowo" i "Wyglądasz idealnie" nie zadowolił się karierą muzyczną. Skolim rozwijał nową pasję - sieć stacji paliw na Podlasiu. Pierwszy punkt w Czeremsze zawalił go finansowo - jak sam przyznał w live'u na social mediach, inwestycja pochłonęła 4 miliony złotych.

"Samo zatankowanie takiej stacji to jest 1 mln zł, wyobrażasz sobie to?" - szokował zaskoczonych fanów, którzy spodziewali się może rozmowy o nowych piosenkach, a usłyszeli rachunki za paliwo.

Plan na sześć stacji

Muzyk nie zatrzymuje się na jednym obiekcie. Kilka miesięcy temu zapowiadał, że kupuje 6 nowych stacji paliw i chce zbudować sieć działającą w całym kraju. Biurokratyczne problemy i wymogi prawne jednak opóźniają jego ekspansję biznesową.

"Tyle jest zachodu przy tym, że uważam, że to całe pakowanie się w to jest naprawdę wymagające" - tłumaczył w jednym ze swoich transmisji, nie kryjąc frustracji.

Białystok czeka

Teraz fani czekają na spotkanie zapowiedziane ze sceny. Skolim miał pojawić się przy ulicy Hetmańskiej za dwa tygodnie - dokładnie tam, gdzie znajduje się kompleks paliwowy z myjnią i parkingiem. Czy to będzie inauguracja kolejnej jego "palmowej" stacji? Muzyk jeszcze tego nie potwierdził, ale białostockie środowisko już spekuluje.

Jedno jest pewne - Skolim łączy dwie pasje: muzykę i biznes paliwowy. Pytanie tylko, czy któraś z nich w końcu da mu spokój.