Dominika Serowska postanowiła raz na zawsze uciszyć spekulacje. W "Dzień dobry TVN" opowiedziała, dlaczego ona i Marcin Hakiel od pewnego czasu śpią osobno - i zdecydowanie nie chodzi o kryzys w związku.
# Osobne sypialni to kwestia praktyki
Dominika Serowska nie ma nic do ukrycia. W rozmowie z TVN-em wyjaśniła, że decyzja o rozdzieleniu sypialni z Marcinem Hakielem to przede wszystkim kwestia snu. "Powiedział, że możemy się dzielić, żeby każdy mógł się wyspać i odpocząć" - powiedziała bez owijania.
Influencerka przyznała, że zmiana nastąpiła już "trochę wcześniej" niż narodziny syna Romeo. W domu pary zaczęło się mnóstwo plotek - fani spekulowali, czy to oznacza kłopoty w relacji. Nic bardziej mylnego.
"Sen jest naprawdę ważny w naszym życiu"
Serowska stanęła w obronie swojego wyboru wprost. "Uważam, że jak każdy jest wyspany, a sen jest naprawdę ważny w naszym życiu, to jednak jest potrzebne. Ja potrzebuję spać sama, żeby się wyspać. Nie ma to wpływu na naszą relację, a przynajmniej nie ma złego wpływu" - podsumowała w "Dzień dobry TVN".
Celebrytkę wspierają też obserwacje z branży. Już wcześniej do osobnego spania przyznawała się między innymi Doda. Wydaje się, że wśród gwiazd rośnie świadomość, że dobry sen to nie luksus, a konieczność - szczególnie gdy w domu pojawia się małe dziecko.
Relacja na solidnych fundamentach
Serowska i Hakiel oczekują teraz na narodziny córki. Para wielokrotnie pokazuje, że mimo plotek i spekulacji ich związek jest stabilny. Influencerka nie ma problemu z tym, by otwarcie mówić o najbardziej intymnych aspektach swojego życia - i tym razem nie było inaczej.
Co na to fani? Wiele osób przyznało, że rozumie decyzję pary. Osobny sen to nie oznaka rozpadu, a zwyczajna logistyka dorosłego życia z dzieckiem w domu.




