Dominika Serowska miała jedno dziecko w planach. Los - i podobno Marcin Hakiel - miał inne zdanie.

Partnerka tancerza ogłosiła ciążę w ubiegłym tygodniu, ale dopiero teraz zdradziła, jak naprawdę wyglądały pierwsze chwile po tym odkryciu. Bez owijania w bawełnę: to był szok.

"Ja nie planowałam, a Marcin... tego nie wiem"

Dominika Serowska i Marcin Hakiel są razem od około trzech lat. W grudniu 2024 roku na świat przyszedł ich synek Romeo - pierwsze wspólne dziecko. Tancerz ma jeszcze dwoje dzieci z poprzedniego małżeństwa i od dawna mówił wprost, że marzy mu się liczna rodzina. Serowska w wywiadach przyznawała, że na razie myśli o jednym kolejnym dziecku. Życie potoczyło się szybciej.

W rozmowie z "Faktem" Dominika wyznała bez ogródek: "Myślę, że każdy potrzebuje chwili, żeby oswoić się z taką informacją. My zresztą też byliśmy zaskoczeni, bo nie planowaliśmy tak szybko ponownie zostać rodzicami. To znaczy, ja nie planowałam, a Marcin... tego nie wiem".

I dodała: "Najpierw jest szok, później człowiek oswaja się z tą myślą i zaczyna zadawać sobie różne pytania. Wydaje mi się, że to całkiem naturalna reakcja".

Reakcja rodziny i bliskich była podobna jak przy pierwszej ciąży. Starszy syn Hakiela - przebywający akurat na wymianie zagranicznej - dowiedział się o rodzeństwie przez telefon.

Płeć prawie znana, imię już wybrane

Para jest niemal pewna płci dziecka, ale czeka na ostateczne potwierdzenie badaniami. Serowska nie zamierza odkładać tego do porodu - woli wiedzieć wcześniej, żeby móc zaplanować resztę.

"Jeśli chodzi o płeć dziecka, to właściwie już ją znamy, ale nie mamy jeszcze stuprocentowej pewności. Wolimy dowiedzieć się wcześniej, bo dzięki temu łatwiej wszystko zaplanować" - powiedziała w wywiadzie dla "Faktu".

Imię też podobno już stoi. I jak zapewniła Dominika - "jak zawsze w naszym przypadku, będzie dość nietuzinkowe". Romeo dostanie rodzeństwo z równie oryginalnym imieniem? Wszystko na to wskazuje.

Co ciekawe, to Hakiel od lat głośno marzył o dużej rodzinie. Teraz - sądząc po słowach partnerki - marzenie spełnia się szybciej, niż ona sama się spodziewała. Fani już spekulują w komentarzach: czy to dziewczynka, czy jednak kolejny chłopiec? Macie typy?