Mama Beaty Ścibakówny zakochała się w Janie Englercie wcześniej niż sama Beata. I powiedziała jej to prosto w twarz.
Beata Ścibakówna była studentką drugiego roku, gdy Jan Englert wszedł na jej wykład jako nowy profesor. On - rektor, ikona polskiego teatru. Ona - dziewczyna z roku, która - jak sama przyznaje - razem z koleżankami patrzyła na niego z wypiekami na twarzy. Nikt wtedy nie przypuszczał, że skończy się to ślubem.
"Przepraszam, czy mogę zdjąć marynarkę?" - tak to się zaczęło
Ścibakówna w programie Marioli Bojarskiej-Ferenc VIVA! Bez Tabu opowiedziała o pierwszych wrażeniach z sali wykładowej. Były jak z romantycznej komedii. "Pamiętam, jak wchodził do sali wykładowej, to zawsze mówił: Dzień dobry, dzień dobry. Przepraszam, pani, czy mogę zdjąć marynarkę? A wszyscy: Tak, tak, tak. I zaczynał wykład" - wspominała ze śmiechem. Dodała: "Wyglądał i wygląda pięknie".
Związek od początku budził kontrowersje - różnica wieku między nimi wynosi 25 lat, a on był jej wykładowcą i rektorem. Ścibakówna przyznała, że bała się oskarżeń o to, że dobiera się do jego nazwiska. Dlatego po ślubie w 1995 roku zachowała własne. "Nie podpierałam się jego nazwiskiem, a on nigdy niczego specjalnie dla mnie nie wyreżyserował. Chciałam iść od początku swoją drogą i to się udaje" - powiedziała w wywiadzie.
"To ja się w nim kochałam!" - mama Ścibakówny miała asa w rękawie
Kulminacja wywiadu? Anegdota o mamie aktorki. Gdy Beata oznajmiła jej, że wyjeżdża na wakacje z "kolegą ze szkoły" o nazwisku Jan Englert, mama nie kryła emocji. "A moja mama: To ja się w nim kochałam!" - wyznała aktorka, śmiejąc się do łez w studiu programu.
Ścibakówna dodała, że ona i Englert budowali związek od zera - bez wielkich gestów, za to z codzienną pracą u podstaw. W 2000 roku urodziła się ich córka Helena, która dziś sama robi karierę aktorską i jest influencerką. Już jesienią Helena Englert pojawi się na parkiecie Tańca z Gwiazdami. W 2020 roku para świętowała 25-lecie ślubu.
Trzy dekady razem, a historia wciąż ma nowe rozdziały. Co na to fani - piszcie w komentarzach.




