Sorbona, trzy języki i scenariusze - tak wygląda życie aktorki, którą Polacy pokochali jako nastoletnią Julkę z 'Na dobre i na złe'. Sara Müldner zniknęła z ekranów w 2007 roku i nie zamierza wracać.
Była twarzą jednego z najpopularniejszych polskich seriali. Julka Burska z 'Na dobre i na złe' to rola, która przyniosła Sarze Müldner ogólnopolską sławę jeszcze w 1999 roku. Widzowie śledzili jej ekranowe losy przez niemal dekadę. A potem - cisza.
Porzuciła serial dla Francji i filozofii
W 2007 roku Sara podjęła decyzję, która zaskoczyła wszystkich - rzuciła rolę i wyjechała za granicę. Nie dla Hollywood, nie dla kolejnego serialu. Dla nauki. We Francji trafiła do prestiżowej szkoły aktorskiej Cours Florent, a następnie zapisała się na filozofię na Sorbonie. Brzmi jak scenariusz filmu, a nie plotka - ale to czyste fakty.
Jej miejsce na planie zajęła Aleksandra Hamkało, która wciela się w córkę Zosi i Kuby do dziś. Widzowie zaakceptowali zmianę, serial trwa, a Sara spokojnie żyje z dala od kamer.
Warto przypomnieć, że przed 'Na dobre i na złe' Müldner zdążyła zagrać w 'Trzech szalonych zerach', 'Lokatorach', 'Lekarzach' i 'Przystani'. Użyczała też głosu w dubbingu - słyszeli ją ci, którzy oglądali 'Piotrusia Pana', 'Toy Story' i 'Dinozaury'.
Dziś tłumaczy i pisze scenariusze
Aktorski epizod ma już za sobą. Jak podaje serwis Kozaczek, Sara w rozmowie powiedziała wprost: "Robię różne tłumaczenia freelance, ponieważ znam trzy języki: francuski, angielski i hiszpański".
Do tego podobno próbuje swoich sił w pisaniu scenariuszy. Filozofia, trzy języki, praca twórcza - to brzmi jak życie kogoś, kto dokładnie wiedział, czego chce, i po prostu to zrobił.
Pytanie, które zostaje: czy ktokolwiek z jej pokolenia widzów 'Na dobre i na złe' wiedział, że Julka skończyła na Sorbonie? Dajcie znać w komentarzach.




