Sandra Kubicka powiedziała coś szczerze. Znowu. I znowu musi teraz sprzątać po sobie.
Modelka i influencerka wrzuciła na TikToka krótkie nagranie nakręcone w kawiarni, które w kilku słowach podsumowuje jej życiową filozofię - i jej skutki uboczne. Napis na filmiku mówi wszystko: "Gdy mówili Ci 'bądź szczera' a teraz wszyscy płaczą i musisz przepraszać". Kubicka opatrzyła go wymownym "Ups".
Nowy związek, nowe zawirowania
Kilka miesięcy po głośnym rozstaniu z Aleksandrem Baronem Sandra Kubicka oficjalnie potwierdziła nowy związek - z Adamem Zaorskim, przedsiębiorcą z branży technologicznej, który odpowiada za wdrożenie TikTok Shop w Polsce. Para nie ukrywa się już za zamkniętymi drzwiami - wspólne zdjęcia z wypadu nad włoskie Jezioro Como obiegły media błyskawicznie. Kadry kipiały luksusem, a Kubicka pochwaliła się też listem od partnera dołączonym do bukietu kwiatów.
"Powiedzieć dziękuję, to jak nic nie powiedzieć. Doceniam każdy detal, każdą myśl i całe serce, które włożyłaś w ten wyjazd. Kocham Cię. Adam" - brzmiała treść liściku, którą modelka pokazała obserwatorom na Instagramie.
Nie wszyscy jednak cieszą się razem z parą. Tomson z zespołu Afromental - wieloletni przyjaciel Barona - skomentował publicznie nowy związek Kubickiej słowami: "Another one bites the dust! Kondolencje dla pana!". Para podobno wzięła to na klatę i nie zareagowała.
Szczerość kosztuje - Kubicka to potwierdza
Modelka od lat buduje wizerunek kobiety, która mówi wprost i nie owijała w bawełnę - ani w sprawach zawodowych, ani prywatnych. Teraz sama przyznaje, że ta szczerość bywa kosztowna. Według opublikowanego nagrania na TikToku Kubicka podobno regularnie musi wracać do rozmów i przepraszać za zbyt ostre słowa.
To niejedyna zmiana w jej życiu ostatnio. Po pięciu latach przerwy Kubicka ogłosiła powrót do modelingu - branży, od której zaczynała karierę. Fani przyjęli tę wiadomość entuzjastycznie, a ona sama pokazała w mediach społecznościowych humorystyczne nagranie potwierdzające, że forma jej nie opuściła.
Szczerość jako strategia życiowa działa - ale najwyraźniej nie zawsze bez kosztów. Kubicka zdaje się jednak tym specjalnie nie przejmować. Pytanie, kto tym razem zapłacił cenę jej bezkompromisowości - i czy naprawdę dostał przeprosiny, które wystarczyły.
Zobacz na TikToku








