Maria Sadowska nie wiedziała, kto mieszkał tam przed nią. Weszła, poczuła dziwną energię - i dopiero potem odkryła prawdę o poprzedniej lokatorce.

Maria Sadowska skończyła 50 lat i robi to z klasą: reżyseruje filmy, nagrywa płyty i mieszka w apartamencie z historią, której pozazdrościłoby jej niejedne muzeum. Na Powiślu, w tych samych ścianach, przez 45 lat żyła Irena Kwiatkowska.

Weszła i poczuła, że coś tu jest

Sadowska przyznała w rozmowie z "Faktem", że gdy po raz pierwszy przekroczyła próg przyszłego mieszkania, nie miała pojęcia, kto je zajmował. Mimo to coś ją zatrzymało. "Czuję, że ona tam jest i czuwa nad nami. Jak weszłam pierwszy raz do tego mieszkania, to nie wiedziałam, do kogo ono należy. Czułam za to, że w tym mieszkaniu jest niesamowita energia" - mówiła reżyserka.

Poprzednią lokatorką okazała się Irena Kwiatkowska - aktorka znana szerokiej publiczności z serialu "Czterdziestolatek". Sadowska szybko odkryła zdjęcie, które zmieniło jej stosunek do kuchni na zawsze. "Znalazłam takie piękne zdjęcie, gdzie Irena stoi przy kuchni, trzyma w ręku dwa talerze i widać bardzo dokładnie, że to jest ta sama kuchnia, to samo okno" - opowiadała.

Rytuał przy oknie, który powtarzają goście

Od tamtej pory przy kuchennym oknie na Powiślu trwa cichy hołd dla wielkiej aktorki. Każdy gość Sadowskiej staje w tym samym miejscu i robi zdjęcie - dokładnie tak jak niegdyś Kwiatkowska. "Lubię tam stać w oknie" - przyznała artystka, jakby w tym geście zamknęła coś, czego słowami nie da się do końca opisać.

Sadowska dostrzega zresztą pewne podobieństwo między sobą a poprzednią lokatorką. "Robię tyle rzeczy naraz, że jestem po prostu kobietą pracującą, która żadnej pracy się nie boi" - żartowała w wywiadzie, nawiązując wprost do kultowego cytatu z "Czterdziestolatka".

I trudno nie przyznać jej racji. Absolwentka łódzkiej filmówki ma na koncie siedem albumów solowych i kilkanaście filmów - m.in. z Pauliną Gałązką i Heleną Englert w rolach głównych. Jesienią zobaczymy ją natomiast w 23. edycji "Twoja twarz brzmi znajomo" na Polsacie.

Pięćdziesiątka, własne mieszkanie z duszą i nowy program. Nieźle jak na kobietę, która żadnej pracy się nie boi - co nie?