Aryna Sabalenka planuje ślub w Grecji, ale już przed ceremonią pojawiły się pierwsze tarcia. W wywiadzie dla Tennis Channel tenisistka ujawniła, że z narzeczonym Georgiosem Frangulisem nie mogą się dogadać w jednej sprawie - a chodzi o dzieciaki.

# Sabalenka przed ślubem już się nie dogadają. Z narzeczonym mają POWAŻNY problem

Aryna Sabalenka i Georgios Frangulis przygotowują się do ślubu. Od ponad dwóch lat są parą, a w marcu tenisistka otrzymała pierścionek zaręczynowy. Ceremonię zaplanowali na Grecji - krainie słońca i morza, gdzie wszystko ma być idealne.

Ale okazuje się, że przed kościołem już doszło do pierwszych nieporozumień.

Nie mogą się zgodzić w sprawie dzieci

W rozmowie ze stacją Tennis Channel Sabalenka przyznała, że z Frangulisem prowadzą rozmowy na temat powiększenia rodziny. Problem w tym, że ich wizje się nie zgadzają. Tenisistka chętnie opowiada o przyszłości i nie kryje żalu w głosie.

"Pewnie będą Frangulisami" - skomentowała nazwisko przyszłych dzieci, dając do zrozumienia, że to temat, który ich dzieli. Sabalenka wolałaby inne rozwiązanie, ale na razie nie mogą dojść do porozumienia.

Tenisistka nie ukrywa, że chce założyć rodzinę. Już myśli o przyszłości i zbiera inspiracje do "folderu ślubnego", gdzie dodaje pomysły na ceremonię. "Chcę zorganizować dobrą imprezę, naprawdę fajną zabawę, żeby wszyscy świetnie się bawili" - mówiła w wywiadzie.

Jak się poznali i zaręczyli?

Sabalenka i Frangulis nie kryli swojej miłości od początku. Kiedy doszło do zaręczyn, tenisistka opublikowała wzruszające nagranie. Georgios przygotował dla niej romantyczną niespodziankę - zabrał ją w miejsce oświetlone świecami i kwiatami, gdzie padło wielkie pytanie.

"Ty i ja na zawsze. 3.3.26" - napisała pod filmem zafascynowana Sabalenka. Fani pokochali szczerość pary - oboje chętnie dzielą się szczegółami ze swojego prywatnego życia.

Fani czekają na kolejne wieści

Kibice liczą, że Sabalenka i Frangulis podzielą się też zdjęciami ze ślubu. Na razie jednak tenisistka skupia się na planowaniu ceremonii i rozwiązywaniu małżeńskich spraw przed "tak". Kwestia nazwiska dzieci pozostaje otwarta - ale jedno jest pewne: Sabalenka nie boi się mówić o tym, co ją niepokoi.