Czek na 75 tysięcy odebrała. Teraz mówi, że gaża za sam udział w programie nie powaliła jej z nóg. Dominika Rybak nie zostawia jednak suchej nitki na koleżance, która publicznie skarżyła się na warunki na planie.

Ile zarobiła Rybak na 'Królowej przetrwania'?

Dominika Rybak wygrała 75 tysięcy złotych jako zwyciężczyni 'Królowej przetrwania'. Sama nagroda robi wrażenie, ale uczestniczki dostawały też oddzielne gaże za sam udział w show - i tu już nie ma powodów do euforii. Rybak przyznała w rozmowie z VOX FM, że stawki były zróżnicowane i raczej skromne.

"Każdy miał jakąś swoją gażę za udział w programie, ale to były zróżnicowane kwoty. Nie są to kolosalne pieniądze, natomiast nie możemy ujawniać stawek" - powiedziała wprost. Dodała, że większość uczestniczek i tak bardziej kręciła sama przygoda niż perspektywa zarobku. Trudno się dziwić - survivalowe reality to nie korporacyjny etat.

Konkretnych kwot nie ujawniła. Kontrakt zobowiązuje do milczenia. Tyle wiemy.

Rybak kontra Pajączkowska: 'To kłamstwo'

Głośniej od kwestii finansowych zrobiło się wokół afery z jedzeniem na planie. Karolina Pajączkowska publicznie zarzuciła produkcji, że uczestniczki głodowały. Rybak na te słowa reaguje jednym słowem: kłamstwo.

"Ogólnie jeśli chodzi o żywność, to miałyśmy bardzo dużo jedzenia. Nikt nie cierpiał na braki, ja absolutnie ich nie odczułam" - powiedziała w wywiadzie dla VOX FM. I poszła dalej: "Moim zdaniem produkcja dołożyła wszelkich starań, żeby zapewnić nam bezpieczeństwo i godny pobyt. Jedzenie było, więc nie wiem, skąd takie zażalenia. Po prostu nie wiem, dlaczego ktoś się tak wypowiedział na ten temat, bo jest to kłamstwo".

Twardsze słów nie mogła już użyć. Pajączkowska jak na razie nie odpowiedziała publicznie na te zarzuty.

Po jednej stronie mamy zwyciężczynię, która broni programu i produkcji. Po drugiej - uczestniczkę, która twierdzi coś zupełnie odwrotnego. Ktoś tu mija się z prawdą - i fani 'Królowej przetrwania' mają na ten temat wyraźne zdanie w komentarzach.

Czy Pajączkowska zdecyduje się odpowiedzieć? A może ta wymiana zdań to dopiero początek?