Krzysztof Rutkowski przerwał milczenie o tym, co wszyscy o nim myślą. W podcaście 'Lustra' stanowczo zaprzeczył, że jego charakterystyczny wizerunek to efekt starannie zaplanowanej kreacji. 'W ogóle to nie zostało zaprojektowane' - powiedział wprost.
Nie robiła tego dla efektu
Rutkowski od lat budzi emocje nie tylko swoją przeszłością, ale też pieniędzmi i wyglądem. Wszyscy myślą, że to świadoma strategia - każdy detal obliczony, każdy garnitur wybrany z myślą o efekcie. Sам celebryta uważa inaczej.
'Po prostu mam taką potrzebę. Jeżeli mam potrzebę tak wyglądać, to dlaczego mam wyglądać inaczej lub gorzej? Dlaczego mam zakładać garnitur, w którym będę się źle czuł?' - wyjaśnił w rozmowie w podcaście 'Lustra'. Jego słowa to zupełnie inna perspektywa niż ta, którą konstruuje media.
Rutkowski doskonale wie, że jego fryzury, ubrania i całokształt wizerunku przyciągają uwagę - i komentarze. Wspomina kwadratową fryzurę, którą kiedyś nosił. 'Czterdzieści minut cięte, wszystko zrobione na top. Wszyscy się wyśmiewali' - przyznał. Teraz, gdy się jej pozbywa, wielu osobom jej brakuje. Dla niego to dowód, że ludzie właśnie tego po nim oczekują - kolejnych pomysłów, które wychodzą poza schematy.
Pieniądze? To tylko styl życia
Duży fragment rozmowy poświęcony był też oskarżeniom o afiszowanie się bogactwem. Rutkowski usłyszał wiele razy, że chodzi mu tylko o to, by wszyscy wiedzieli, jak jest bogaty. Stanowczo temu zaprzeczył.
'Nie kręci mnie, że ludzie widzą, że jestem bogaty' - wyznał. Według niego jego majątek to naturalny element jego stylu życia, a nie narzędzie do imponowania. Czuje się dobrze w takim otoczeniu i nie zamierza tego zmieniać dlatego, że komuś może się to nie podobać.
Celebryta podsumował swoją pozycję jednym pytaniem: 'Czy ktoś ma mi zabraniać kształtować mój styl życia, czy ja kształtuję swój styl życia? To jest moja sprawa'. To typowa dla niego bezpośredniość - bez tłumaczenia się, bez wymówek. Rutkowski robi to, co chce, i nie ukrywa tego faktu.
Wypowiedź w podcaście 'Lustra' pokazuje człowieka, który nie interesuje go, co myślą inni. Jego wizerunek to nie kreacja - to on sam.



