Reaktywacja 'Rancza' otworzyła puszkę Pandory. Nagle wszyscy zaczęli pytać o 'Złotopolskich' - i okazało się, że część dawnej obsady wcale nie czeka na ten telefon.

Trzynaście lat emisji, miliony widzów i pokolenie Polaków, które dorastało razem z rodziną Złotopolskich. Serial skończył się w 2010 roku, ale nostalgia za nim nie wygasła. Gdy stacja ogłosiła powrót 'Rancza', w sieci natychmiast pojawiły się spekulacje - może i 'Złotopolscy' wrócą na ekrany?

Małgorzata Rożniatowska, jedna z bardziej rozpoznawalnych twarzy serialu, szybko ostudziła entuzjazm.

'Beze mnie' - Rożniatowska stawia sprawę jasno

Aktorka nie owijała w bawełnę w rozmowie z 'Super Expressem'. Jeśli reaktywacja miałaby oznaczać nową obsadę zamiast starych znajomych - ona dziękuje za propozycję.

'To była fantastyczna ekipa. Jak z nowymi ludźmi, to raczej beze mnie. Nie wiem, czy w takiej nowej wersji byłoby miejsce dla mnie' - powiedziała wprost.

Dodała też, że nie wyobraża sobie, jak taki serial miałby wyglądać fabularnie. 'To chyba musiałby być serial o potomkach dawnych bohaterów' - stwierdziła, zaznaczając przy tym, że o żadnych konkretach na razie nikt nie mówi.

Kaczor też sceptyczny - ale roli by nie odmówił

Kazimierz Kaczor, który w serialu wcielał się w senatora, jest podobnego zdania co Rożniatowska - tyle że z innego powodu. Aktor po prostu nie wierzy, że reaktywacja mogłaby wypalić.

'Uważam, że to słaby pomysł. Takie drugie części - z małymi wyjątkami - bardzo rzadko się udają' - ocenił w rozmowie z 'Super Expressem'.

Jego zdaniem tematyka serialu mocno się zdezaktualizowała i dziś nie trafiłaby w gusta widzów. Mimo to - i tu niespodzianka - Kaczor przyznał, że gdyby dostał propozycję zagrania w nowej wersji, rozważyłby ją. Pesymizm pesymizmem, ale pracy się nie odmawia.

Wszystko wskazuje na to, że na razie temat reaktywacji 'Złotopolskich' pozostaje w sferze plotek i nostalgicznych westchnień. Czy producenci mimo wszystko zdecydują się na ryzyko - i czy zdołają przekonać starą obsadę? Kibice serialu mają zdanie - piszą je w komentarzach.