Papier toaletowy zamiast chusteczki, łzy co kilka taktów i piosenka, której nie chciała śpiewać. Roxie Węgiel właśnie ujawniła, jak naprawdę wyglądały kulisy jej największego triumfu.
Roksana Węgiel ma dziś 21 lat i status jednej z największych gwiazd młodego pokolenia. Ale w 2018 roku była przestraszoną 13-latką, która dostała ultimatum od dorosłych i musiała podjąć decyzję, która zmieniła jej życie.
"Albo ta piosenka, albo w ogóle nie jedziesz"
W rozmowie z Filipem Borowiakiem dla WP Roxie przyznała bez ogródek, że "Anyone I Want to Be" - utwór, z którym wygrała Eurowizję Junior i przyniosła Polsce historyczne pierwsze zwycięstwo w tym konkursie - była dla niej zmorą. Chciała jechać z balladą. Producenci powiedzieli jej: nie.
"Mówiłam, że ja nie chcę w ogóle śpiewać tej piosenki, ale zostałam postawiona pod ścianę i powiedzieli mi, że albo zaśpiewam tę piosenkę i jadę na Eurowizję, a jak nie, no to nie pojadę w ogóle. Z żadną inną nie pojadę" - wyznała w wywiadzie.
Próby były wyczerpujące. Nie muzycznie - emocjonalnie. Nastolatka, która kilka miesięcy wcześniej wygrała pierwsze polskie "The Voice Kids", nagle zderzała się z presją, jakiej nie znała żaden jej rówieśnik.
"Co frazę dosłownie musieliśmy się zatrzymywać, bo ja płakałam. Pamiętam, jak z papierem toaletowym stałam i wycierałam sobie łzy" - wspomina.
Przestawiła się w głowie i wygrała
Ostatecznie Węgiel podjęła decyzję: jedzie. I kiedy już ją podjęła, zrobiła coś, co dziś brzmi jak lekcja mentalności dla dorosłych.
"Jak już podjęłam decyzję, że jadę, że jednak wchodzę w to na 100%, mimo że wiele rzeczy mi się nie podobało, nawet ta piosenka (...) w swojej głowie przestawiłam się na: ta piosenka jest zajebista. Uwielbiam tę piosenkę" - powiedziała Boroviakowi.
I pojechała do Mińska. I wygrała. "Anyone I Want to Be" stała się jedną z najbardziej rozpoznawalnych polskich piosenek w historii Eurowizji Junior, a Roxie - symbolem całego konkursu dla następnych edycji.
Dziś przyznaje, że dobrze jej się ta piosenka kojarzy i rozumie, co dzięki niej zyskała. Zarówno ona, jak i Polska na europejskiej mapie Eurowizji.
Co myślicie - czy producenci mieli rację, stawiając jej ultimatum? Dajcie znać w komentarzach.






