Roxie Węgiel ma 21 lat, męża o osiem lat starszego i piosenkę, która tłumaczy ich związek lepiej niż jakikolwiek wywiad. W podcaście magazynu 'Viva!' powiedziała w końcu, co tak naprawdę ją przy nim trzyma.
Roxie Węgiel ma 21 lat, męża o osiem lat starszego i piosenkę, która tłumaczy ich związek lepiej niż jakikolwiek wywiad. W podcaście magazynu "Viva!" powiedziała w końcu, co tak naprawdę ją przy nim trzyma.
"Można mieć zamek, ale jak jest się w nim samemu..."
Roxie Węgiel wyznała w podcaście "Vivy!", że Kevin Mglej daje jej poczucie bezpieczeństwa - i to właśnie to, nie wspólna kariera ani materialne sprawy, urzekło ją w mężu. Punktem wyjścia była ich wspólna piosenka "Dom".
"Pisaliśmy tę piosenkę razem. To była taka myśl przewodnia, chcieliśmy napisać w taki piękny sposób o swojej miłości" - tłumaczyła wokalistka. Dodała, że do stworzenia utworu zainspirowała ich budowa wspólnego domu, którą traktuje jako analogię do samego związku.
"Można mieć jakiś nawet wielki zamek, ale jak jest się w nim samemu, nie ma się tej drugiej osoby, to jest taka pustka. A można być w malutkim mieszkanku z osobą, którą kochasz, i czuć się jak w najbardziej przytulnym domu" - mówiła Roxie w tym samym podcaście.
Puenta była krótka i konkretna: "To ta osoba tak naprawdę jest tym domem. I ja to zrozumiałam właśnie, będąc z Kevinem".
Krytyka? Była. Ale para wytrzymała
Roxie i Kevin nie zaczęli od oklasków. Para od początku spotykała się z krytyką - różnica wieku, dziecko Kevina z poprzedniego związku, pytania o to, czy to w ogóle ma sens. Dziś oboje udowadniają, że miało.
Sam Kevin komentował te wątpliwości w rozmowie z Pudelkiem: "Faktycznie, ludzie w nas troszkę nie wierzyli, ale mają do tego prawo. Czas pokaże. My na razie jesteśmy bardzo szczęśliwym związkiem".
Roxie dodała ze swojej strony, że wartości związku nigdy nie przeliczała na pieniądze. "Jaki z tego jest wniosek? Taki, że chodzi o tę drugą osobę, że to w ogóle nie chodzi o przestrzeń, nie chodzi o jakieś materialne dobra, tylko o to, żeby te dwie osoby się po prostu ze sobą połączyły" - podsumowała w podcaście "Vivy!".
Roxie spełnia się też w roli macochy - i podobno idzie jej całkiem nieźle. Fani od dawna obserwują tę rodzinę z mieszaniną sceptycyzmu i rosnącej sympatii. Wygląda na to, że ta druga emocja powoli wygrywa.
Myślicie, że Roxie i Kevin mają na siebie prawdziwy pomysł - czy to wciąż za wcześnie, żeby wystawiać oceny? Piszcie w komentarzach.




