Pięć dni, całkowity remont, wzruszające łzy przy kluczach. Widzowie 'Nasz nowy dom' od lat kręcą głowami z niedowierzaniem. Romanowska postanowiła zakończyć te spekulacje raz na zawsze.

Trzynaście lat na antenie Polsatu, 26 edycji i jedno pytanie, które wraca jak bumerang po każdym odcinku: jak można wyremontować dom w pięć dni? Elżbieta Romanowska w końcu odpowiedziała wprost.

Ekipa jak mała armia - to właśnie robi różnicę

Prowadząca program wyjaśniła w rozmowie z "Faktem", że kluczem jest skala, nie magia. Podczas gdy przeciętny remont prywatny to dwóch, trzech fachowców, ekipa "Nasz nowy dom" wchodzi na budowę w składzie minimum 15 osób - i pracuje często po kilkanaście godzin na dobę.

"Wysuwane są argumenty, że przecież często ludzie robią remont i trwa on znacznie dłużej. Tylko pamiętajmy, że gdy remont robi osoba prywatna, to pracuje przy nim ekipa złożona z dwóch, trzech fachowców. Natomiast w naszej ekipie jest co najmniej 15 osób, które pracują jednocześnie, często po kilkanaście godzin na dobę" - powiedziała Romanowska.

Dodała też jeden szczegół, który wielu widzów pewnie przeoczyło: remontowane domy rzadko przekraczają 60 metrów kwadratowych. Mniejsza przestrzeń plus ogromna ekipa plus praca bez przerw - matematyka nagle zaczyna się zgadzać.

"Zawsze znajdzie się ktoś, kto wątpi"

Romanowska przyznała w rozmowie z "Faktem", że niedowierzanie widzów towarzyszy jej od lat i zdążyła się z nim pogodzić. "Mogę o tym zapewniać na każdym kroku, ale zawsze znajdzie się ktoś, kto w to wątpi" - stwierdziła bez ogródek.

Program wraca jesienią - nowe odcinki pojawią się zarówno na antenie Polsatu, jak i w Polsat Box Go. Po 13 latach na ekranie twórcy wciąż znajdują rodziny, którym remont zmienia życie dosłownie z dnia na dzień.

Pytanie, które zostaje: skoro sekret jest tak prosty, to czemu my przy własnych remontach wciąż czekamy miesiącami? Co na to fani - dajcie znać w komentarzach, czy teraz wreszcie wierzycie Romanowskiej.