Michał Koterski nie spodziewał się takiej riposty. Podczas zakulisowych nagrań jesiennej ramówki TVP aktor zaczął drażnić Marzenę Rogalską, sugerując romans z Łukaszem Kadziewiczem - i dostał odpowiedź, która zabiła salę do granic możliwości.
Żart, który poszedł nie tak
Ramówka jesienna Telewizji Polskiej to zawsze pole minowe dla plotek. Tym razem na plan "Kocham cię, Polsko!" trafiła kamera TVP VOD i uchwycił moment, gdy Michał Koterski postanowił zrobić numer ze swojej programowej koleżanki. Tekst? Że Marzena Rogalska ma romans z Łukaszem Kadziewiczem, kapitanem drużyny w show.
Koterski wiedział, co robi. Żart miał być lekki, przyjacielski, może nawet trochę kokieteryjny. Ale nie liczył na to, że Rogalska wejdzie mu na głowę.
Kontrsztych jak z kina
Dziennikarka złapała piłkę w locie. Zamiast się czerwienić lub zaśmiać się nerwowo, wbiła szpilę prosto w Koterskiego: "Najpierw w pierwszym sezonie nachodził mnie w garderobie, a teraz posądza mnie o romans z Kadziewiczem" - rzuciła bez mrugnięcia oka.
Sala roześmiała się na całego. Koterski dostał swoje. Rogalska zaś dodała dla efektu: "Co ja poradzę, że tak się o mnie starają" - sugerując, że adoratorów w TVP jej nie brakuje, a ona sobie z nich żartuje.
To była czysta klasa. Żaden podrażniony ton, żadna zapalczywość - tylko inteligentna riposta opakowana w dowcip. Dokładnie taki humor, który na ramówkach TVP działa najlepiej.
Serce wolne, ale chętnych nie brakuje
Rogalska sama przyznała, że całe zamieszanie traktuje jako pochlebstwo. "Adoratorów nie brakuje" - tymi słowami podsumowała sytuację. Sugestia? Serce dziennikarski pozostaje wolne, ale w kuluarach TVP wiadomo, że jest pożądana.
Koterski natomiast - mimo że dostał po łapach - znowu zdobył punkt. Bo żart, który się nie udał, ale twoja koleżanka odpowiada równie mądrze? To jest najlepszy materiał na backstage'owe rozmowy przez następne tygodnie.
Rogalska wróciła do TVP w wielkim stylu. Dziś prowadzi "Pytanie na śniadanie" z Łukaszem Nowickim, a wieczorami zastępuje na fotelu prezentera w "Kocham cię, Polsko!" - obok Koterskiego i Kadziewicza. Jeśli tak będzie wyglądać chemię w zespole, widzowie będą zachwyceni.
Jedno jest pewne - zakulisowe momenty jak ten z ramówki to często lepszy reality show niż sam program. I tym razem nikt nie zawiódł.










