Robert Janowski wrócił do swojej baszty. Telewizja Polska potwierdziła, że 65-letni gospodarz znów prowadzi 'Jaka to melodia' - i wcale nie ma zamiaru rezygnować z fotela. Na planie pojawił się niedawno w nieoczekiwanym wydaniu: jako listonosz, śpiewający przeboje lat siedemdziesiątych.

Janowski znowu na antenie - to już oficjalne

Robert Janowski to już 30 lat twarza 'Jaki to melodii'. Kilka lat temu TVP pozwoliła mu się 'przebrać' - w latach 2018-2024 zastępowali go Norbi i Rafał Brzozowski. Fani musieli się pogodzić z jego nieobecnością. Przez ostatnie miesiące emitowano powtórki. Długo nie było pewne, co dalej.

W połowie sierpnia wszystko się wyjaśniło. Ogłoszono casting do programu - jasny sygnał, że nowy sezon ruszył. I rzeczywiście: 5 września pierwsza emisja. Teraz, kilka tygodni później, produkcja potwierdziła, co wszyscy podejrzewali - Janowski wciąż siedzi w fotelu.

Listonosz Janowski robi furorę

We wtorek wieczorem na mediach społecznościowych pojawiły się nagrania z planu. Janowski pokazał się w stroju listonosza - to była rola do numeru artystycznego. "Robert Janowski w roli listonosza? U nas wszystko jest możliwe" - napisała produkcja. 65-latek zaśpiewał wtedy utwór "Wszystko mi mówi, że mnie ktoś pokochał" Skaldów.

Fani byli zachwyceni. "Panu Janowskiemu bardzo pasuje taka rola. Kto wie, może minął się z powołaniem" - skomentował jeden z internautów. Nie ma wątpliwości - Janowski czuje się w programie jak ryba w wodzie. O stanowisko nie musi się martwić.

Chyba że... Karol Strasburger z "Familiad" przyznał niedawno, że chętnie zamieniłby się z nim pozycjami. "Może gdybym lepiej śpiewał, spróbowałbym w 'Jaka to melodia'. Ta muzyka lat osiemdziesiątych, siedemdziesiątych jest mi bliska. Ale musiałbym śpiewać jak Robert Janowski, a ja tego nie potrafię" - powiedział na wizji.

Na razie jednak nic nie wskazuje, by coś się miało zmienić. Janowski siedzi pewnie - a jego kolegom z TVP pozostaje mu zazdrościć.

Co dalej z programem?

Nowy sezon "Jaki to melodii" już trwa. Janowski wrócił do gry pełną parą. Dla wielu widzów to dobra wiadomość - gospodarz to instytucja. Dla ambitnych kolegów ze stacji... cóż, będą musieli poczekać.

Co ty na to - Janowski to niezbędny element programu, czy czas na świeże twarze?