Mistrzostwa Świata w piłce nożnej mieszają TVP w ramówce. "Pytanie na śniadanie" w dwa czerwcowe dni ruszy z opóźnieniem prawie o godzinę.
Jeden z najstarszych programów śniadaniowych w polskiej telewizji szykuje zmiany. Nie chodzi tym razem o nowych prowadzących ani letnie studio - chodzi o zegarek.
Kiedy dokładnie program zacznie się później?
"Pytanie na śniadanie" wystartuje z opóźnieniem w dwa konkretne dni: 17 i 21 czerwca 2026 roku. Zamiast o standardowej godzinie 7:30, widzowie TVP zobaczą swoją śniadaniówkę dopiero o 8:25. Powodem są transmisje meczów Mistrzostw Świata w piłce nożnej, które wymusiły przetasowania w całym porannym paśmie stacji.
Dla stałych widzów, którzy od lat nastawiają kawę dokładnie na otwarcie programu, to spora zmiana nawyku. Dla TVP - konieczność.
Co jeszcze nowego w "Pytaniu na śniadanie"?
Zmiany godzinowe to tylko wisienka na torcie. Program od jakiegoś czasu intensywnie odświeża swoją formułę - nowe letnie studio, nowi prowadzący i nowe cykle tematyczne. Ada Fijał poprowadza modowy segment "Moda od A do F". Kamila Boś znana z "Rolnik szuka żony" ma własną rubrykę "Szafa Kamili Boś". A syn Justyny Steczkowskiej, Leon Myszkowski, pokazuje razem z narzeczoną kulisy przygotowań do ślubu.
Program emitowany jest codziennie, również w weekendy. Konkurencja nie śpi - TVN nadaje "Dzień Dobry TVN", a Polsat od sierpnia 2024 roku goni stawkę ze swoją śniadaniówką "halo tu polsat". TVP wyraźnie czuje oddech rywali na karku.
Czy letnie zmiany wystarczą, żeby utrzymać lojalnych widzów przy ekranie? Dajcie znać w komentarzach.




