Przemysław Babiarz znowu w żałobie. Kilka dni temu miasto Przemyśl ogłosiło, że zmarła Anna Babiarz - mama wybitnego dziennikarza i komentatora sportowego. To druga tragedia w życiu Babiarza w ciągu zaledwie dziewięciu miesięcy.

Przemysław Babiarz, jeden z najbardziej rozpoznawalnych głosów polskiego sportu, przechodzi kolejną tragedię. W październiku tego roku miasto Przemyśl poinformowało o śmierci Anny Babiarz, matki słynnego komentatora.

Prezydent miasta Wojciech Bakun na oficjalnym profilu Facebooku zamieścił kondolencje dla dziennikarza i jego rodziny. "Z głębokim smutkiem i żalem przyjąłem wiadomość o śmierci śp. Anny Babiarz, ukochanej Mamy Pana Przemysława Babiarza - wybitnego dziennikarza, komentatora sportowego oraz Honorowego Obywatela Miasta Przemyśla" - czytamy w oświadczeniu.

Niespełna rok po śmierci żony

To kolejny cios dla Babiarza. Zaledwie dziewięć miesięcy temu dziennikarz pożegnał swoją żonę Marzenę, z którą spędzili razem 30 lat. Wówczas Babiarz zmagał się z głęboką żałobą, ale starał się wrócić do normalnego życia i pracy.

"Byłem przy niej do końca. Dzisiaj patrzy na mnie z góry, a ja czuję jej obecność. To była najważniejsza osoba w moim życiu" - mówił dziennikarz w rozmowie z portalem WP SportoweFakty krótko po stracie żony.

Babiarz wtedy wyznał również, że bardzo trudno było mu wrócić do obowiązków zawodowych. "Wciąż mocno to przeżywam, ale muszę wrócić do normalnego życia. Gdyby żona żyła, to na pewno chciałbym spędzić ten czas z nią. Odpuszczałem w ostatnim czasie wiele aktywności i absolutnie tego nie żałuję" - przyznał.

Honorowy Obywatel Przemyśla

Przemysław Babiarz jest głęboką osobą związaną z miastem Przemyśl, gdzie otrzymał tytuł Honorowego Obywatela. Jego matka Anna również należała do tamtejszej społeczności. W kondolencjach Prezydent Bakun podkreślił znaczenie Babiarza dla miasta i jego bliskich.

Fani i świat sportu okazują wsparcie słynnemu komentatorowi w tych niezwykle trudnych chwilach. Przemysław Babiarz przechodzi teraz kolejną etap swojej osobistej tragedii, tracąc w krótkim czasie dwie najważniejsze osoby w swoim życiu.